Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Patriotyzm wczoraj i dziś

własnych doświadczeń Streszczenie   według:Cykada    
ª
 
Wydarzenia ostatnich dni skłoniły Polaków do rozważań dotyczących patriotyzmu i jego znaczenia w dzisiejszych czasach. Kwiecień rozpoczął się wspomnieniem Jana Pawła II. Kościelne ławy nie zdążyły ostygnąć, gdy świat obiegła wieść o katastrofie rządowego samolotu. Katyńska ziemia zażądała ofiary z krwi w 70 rocznicę mordu dokonanego na polskich oficerach. Polski ‘czarny kwiecień’ zmusza do refleksji. Patriotyzm, wiara, solidarność międzyludzka – pojęcia szczególnie aktualne podczas żałoby, obok których i ja nie mogłam przejść obojętnie. Zadaję więc proste pytanie, odsuwając na bok patetyczne mowy i wzniosłe myśli, czym różni się postawa patriotyczna współczesnego Polaka od tego, któremu przyszło żyć 100, 200 lat temu?

Na lato 2010 roku przypada rocznica wielkiego wydarzenia, które nieodmiennie kojarzy mi się z patriotyzmem. Bitwa pod Grunwaldem była wielkim zwycięstwem Polski, ale i ogromnym poświęceniem. Kwiat polskiego i litewskiego rycerstwa stanął naprzeciw fanatycznej sile Zakonu Krzyżackiego. Średniowieczna miłość do ojczyzny przejawiała się gotowością do przelewania za nią krwi. Służba Bogu i Polsce wpisana była w życie człowieka, który chciał po śmierci, najlepiej tej w polu bitwy, trafić przed Tron Boży a stamtąd prosto do chórów anielskich. Rzeź na chwałę Boga, Ojczyzny i Króla stanowi dla mnie swoistą wizytówkę średniowiecza. Jakkolwiek żywię pogardę dla wszelkich wojen i walk bez względu na stronę, jaką zajmują ‘moi’, nie mogę przemilczeć tego, jak wielką odwagą i ufnością musieli wykazywać się rycerze – patrioci, aby walczyć na śmierć i życie w imię czegoś tak ziemskiego jak połać ziemi, która wydała ich na świat.

Przedstawiciele pokolenia Kolumbów byli niewiele starsi ode mnie, gdy nazistowscy sąsiedzi zaatakowali Polskę. Ci młodzi ludzie zostali wyrwani ze szkolnych ław i wrzuceni do okopów. Pióra i kałamarze zastąpiono karabinem i na wpół pustym magazynkiem. Miejsce wzniosłych liryków zastąpiono głodem, chłodem i strachem. Druga Wojna Światowa stanowiła wielką próbę dla Polaków i innych europejskich narodów. Ta symfonia nienawiści zebrała przeraźliwe żniwo. Śmierć tańczyła na zgliszczach Europy przez 5 długich lat. Polacy, wciąż pijani niepodległością, zawyli z bólu. Ich wręcz mitycznie szalona miłość do Ojczyzny doszła do głosu. Walczyli o to europejskie serce niczym tygrysy, które -przeczuwając nadchodzący koniec- zrobią wszystko, by do krainy cieni zabrać ze sobą i przeciwnika.

W tym momencie na myśl może nasunąć się wniosek, iż ‘patriotyzm wczoraj’ polegał na zbrojnej walce o Ojczyznę. Człowiek wykształcony mógłby wspomnieć jeszcze coś o pracy organicznej i u podstaw a także o szeregu innych działań, które miały na celu utrzymanie w Polakach płomyka nadziei, dodania im sił. Jakkolwiek, krew jest najbardziej widocznym i namacalnym symbolem. Przelać krew za Ojczyznę. Za Ojczyznę krew oddać. Wykrwawić się dla niej. Czy współcześni ludzie potrafiliby poświęcić się w taki sposób? Odpowiedzi na to pytanie szukałam wśród zwyczajnych ludzi, którzy –pod wpływem wiadomego wypadku- zapragnęli zamanifestować swą miłość do Polski, prezydenta i paru innych osób, których nazwiska wydrukowano na pierwszej stronie Gazety Wyborczej.

Pomijając fakt, że –przynajmniej dla pacyfistów- marnowanie tak cennej krwi dla wartości ulotnych i w gruncie rzeczy nieistotnych jest głupotą, ludzie gotowi są do ‘wielkich czynów’ tylko od okazji do okazji. Papież umarł – świat się nawraca. Rozbija się samolot – wszyscy jesteśmy Polakami i wywieszamy flagi za oknem. Akurat jakieś się uchowały od Mistrzostw Piłki Nożnej, więc wystarczy przeprać . Jaki jest więc dzisiejszy patriotyzm? 

Jesteśmy cywilizacją konsumpcyjną, zakochaną w mediach. W gruncie rzeczy kosmopolityzacja coraz częściej zaciera granicę, przez co zbliżamy się do pierwotnego kształtu świata. Bez krajów, narodów, języków urzędowych. Nie uważam tego zjawiska za negatywne, jakkolwiek dalsze wgłębianie się w nie jest bezcelowe. Patriotyzm w czasie żałoby uważano za „ładny” i „w dobrym tonie”. Ładnie było się rozpłakać przed kamerą. W dobrym tonie wspomnieć, że „tak, w sumie byliśmy przyjaciółmi” czy „nie dawniej jak wczoraj rozmawialiśmy…”. Tandetnie plastikowe flagi wtykano w balkonowe doniczki a wśród świętych obrazków, obok Maryi i Jezusa Miłosiernego, dało się dostrzec szeroko uśmiechniętą Prezydencką Parę w klasycznej tonacji czerń – biel i ze stylową wstążeczką. 

Upadek społeczeństwa, komercja, zatracenie wartości… takie głosy można coraz częściej usłyszeć z ust osób starszych, które jeszcze pamiętają czasy, gdy miłość do wolnej Polski okupiona była potem, krwią i łzami. Gdy wolność słowa opłacano w najlepszym wypadku paskudnymi siniakami. Miałam okazję usłyszeć nawet, że tą godną pożałowania sytuację odmienić mogłaby tylko wojna, czy wielka tragedia. Czy można zaliczyć do nich śmierć Wojtyły i rozbicie się rządowego samolotu? Jeśli tak, z przykrością zawiadamiam, że kolejnego porywu patriotyzmu doczekamy się za rok, w kwietniu, w czasie rocznic tych wydarzeń.

Jestem przedstawicielką pokolenia, które nie ma wartości. Jestem dzieckiem świata dążącego do autodestrukcji. W końcu, jestem produktem cywilizacji śmierci. Czy napawa mnie to dumą? W żadnym stopniu. Czy kocham Polskę? Darzę sentymentem, ale nie potrafiłabym się za nią poświęcić. Czy jest dla mnie i mi podobnych ratunek? Zadajemy sobie to pytanie każdego dnia, wciąż nie znając odpowiedzi.

Opublikowano dnia: 22 kwietnia, 2010   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj

Więcej streszczeń i recenzji użytkownika Cykada

More
X

.