To arcyciekawa lektura! Kaschak wychodzi z założenia, że istnieje rzecz wspólna dla wszystkich
kobiet, a są nią kobiece doświadczenia na przestrzeni całego życia w społeczeństwie patriarchalnym (a ten typ społeczeństwa obejmuje dziś niemalże cały świat). Autorka nadała swej pracy podtytuł: "Podejście feministyczne", ponieważ teorie feministyczne wywarły wielki wpływ na kształt jej książki. Rzeczywiście, osoby nie zgadzające
się z feministycznymi koncepcjami współczesnego społeczeństwa oraz miejsca, jakie zajmują w nim (opresjonowane)
kobiety, mogą książki Kaschak "nie przełknąć". Jednakowoż polecam ją wszystkim, gdyż stawia śmiałe, a przy tym oryginalne hipotezy, dokonuje krytyki najważniejszych teorii psychoterapii i psychologii klinicznej (behawioryzm, psychoanaliza, terapia rodzinna), a przy tym jest napisana przystępnym językiem. Kaschak wytyka błędy, które popełniają terapeuci i badacze, gdy wyniki badań przeprowadzanych tylko i wyłącznie na osobach płci męskiej uogólniają na całą ludzką populację, a potem korzystają z nich do "mierzenia" i "diagnozowania" osób płci żeńskiej. Twierdzi ona, że często w badaniach pomija się doświadczenia kobiet, ponieważ wyraźnie różnią się one od doświadczeń mężczyzn. Autorka krytykuje także negowanie wpływu badaczy i terapeutów płci męskiej na przebieg badania i terapii, którym poddawane są kobiety. W dalszej kolejności proponuje ona nową interpretację mitu o Edypie oraz Antygonie, który stanowi podstawę teorii rozwoju męskiej oraz kobiecej tożsamości u Freuda. Kaschak zwraca uwagę na kobiece postaci wystepujące w tym micie- Jokastę oraz Antygonę- i przedstawia ich sposób przeżywania tragedii Edypa, która stała się- wedle Kaschak- przede wszystkim ICH tragedią, o czym Freud zdawał się zapomnieć. Korzystając z własnej reinterpretacji wspomnianego mitu oraz na gruncie współczesnych koncepcji feministycznych Kaschak snuje rozważania na temat dychotomicznego sposobu ujmowania płci (podział na kobiety i mężczyzn, kobiecość i męskość, a także wynikające z tego stereotypy i odrębne wymagania wobec kobiet i mężczyzn), poczucia własnej wartości przez kobiety, kobiecego stosunku do własnego ciała, stosunku mężczyzn do ciała kobiet, specyficznych kobiecych zaburzeń zachowania się i odżywiania a także sposobów tworzenia związków przez przedstawicieli obu płci. Uważam, że jest to pozycja bardzo ważna na "rynku teorii psychologicznych", a przy tym rewolucyjna. Jest to bowiem jedna z nielicznych książek naukowych, które zwracają uwagę na specyficzne kobiece doświadczenia jej miejsca w rzeczywistości zdominowanej przez patriarchalny sposób widzenia i uczestniczenia w świecie. Być może teorie Kaschak mogą się wydawać (i pewnie będą ) wielu Czytelniczkom i Czytelnikom przesadzone, lecz niewątpliwie warto sięgnąć po tę książkę, choćby po to, by spojrzeć na kobietę (siebie samą) z innej niż maskulinistyczna perspektywy. Napisałam: "spojrzeć", lecz zapewne Kaschak uznałaby to słowo za nieadekwatne (wszak potępia ona fakt nieustannej OBSERWACJI kobiet przez mężczyzn i kobiety, które patrzą na same siebie z męskiego punktu widzenia), może zaproponowałaby słowo: "przeżywać". Życzę zatem Czytelniczkom i Czytelnikom równie wstrząsających przeżyć, jakie stały się moim udziałem w trakcie lektury "Nowej psychologii kobiety".
Więcej streszczeń na temat Nowa psychologia kobiety