Nie pogodzeni ze światem – literatura o człowieku zbuntowanym i wyobcowanym, część II/ II
Innym przykładem człowieka zbuntowanego i wyobcowanego ze społeczeństwa jest Konrad Wallenrod z utworu A. Mickiewicza pod tym samym tytułem. Postać Alfa przedstawia specyficzny typ osobowości,
tzw. Walenrodyzm. Walter to osoba, zdolna poświęcić ukochaną kobietę, czyli „to” co
dla poprzednich „indywidualności” było najcenniejsze, w imię tzw. „wyższych” wartości, czyli walki o wolność dla ojczyzny. Wewnętrzny konflikt rycerza wynika przede wszystkim z niepewności, związanej ze swoim działaniem. Możliwe, że gdyby nie słynna „Pieśń Wajdeloty” zaśpiewana Wallenrodowi prze jego duchowego mistrza – Halbana, ten jeszcze długo odwlekałby konflikt Zakonu z Litwą. Mający poczucie wewnętrznej klęski Alf popełni samobójstwo, lecz przedtem przypisuje sobie moc niemal szatańską, mówiąc:
„Jam to uczynił, straszliwszej zemsty nie wymyśli piekło” Bohater ten należy do nurtu tzw. postaci prometejskich, które poświęcając własne dobro i szczęście ratują „kogoś” lub „coś” innego. Konrad poświęcił Aldonę dla uratowania ojczyzny, lecz niestety nie wrócił do żadnej.
Podobny obraz wielkich „mistrzów uczuć” wyłania się z III cz. „Dziadów”, dzieła poświęconego wszystkim tym, którzy cierpieli lub ginęli w związku z inwigilacją rosyjskiej machiny szpiegowskiej. W wydanym w 1832r. w Dreźnie utworze nasz wieszcz ukazuje jednak trochę inny typ indywidualizmu niż ten przedstawiony powyżej. Konrad to buntownik, nawet bluźnierca względem Boga, ale obdarzony mocą twórcą. Wielki poeta i sumienie Polaków,
„osoba myśląca i czująca za nas wszystkich”. Sam o sobie mówi:
„Ja Mistrz (…) Nieśmiertelność tworzę/ Cóż Ty większego mogłeś zrobić – Boże?” Postać o nieprzeciętnych zdolnościach profetycznych, lecz niestety jednostka, której zachowanie pozostaje niezrozumiane przez innych. Podsumowując, uważam, że wszystkie przedstawione tu postacie łączy kilka elementów: odosobnienie, i to zarówno działaniu, jak i w myśleniu. Każda z nich ma sumienie i choćby była nawet największym zbrodniarzem, ma tego świadomość, choć nigdy się do tego nie przyzna
(„Jakbym mógł odżyć, żyłbym tak jak żyłem” – słynne słowa Giaura skierowane do przeora zakonu). Ich życie zdominowane zostało przez potężne uczucie, którego wartość poznają dopiero z czasem
(„Szukałem, a znalazłem tak blisko” – zdanie wypowiedziane przez Konrada do księdza, dotyczące poszukiwania ukochanej kobiety, istoty doskonałej). O każdym z nich można by było napisać wiele książek, wykorzystać dużo atramentu, by przestawić ich dzieje, - historię ludzi, którzy patrzyli głębiej i dalej, tak jak to napisał A. Mickiewicz w słynnej „Odzie do młodości” –
„Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga”.