.
Czym jest dla nas patriotyzm? cz.V ostatnia
Powered by Profi-Lingua
Pamięć o naszych przodkach to rzecz niezwykle istotna. Historia to przekazywanie z pokolenie na pokolenie wiedzy
o najważniejszych faktach z przeszłości. Naród bez swojej tożsamości umiera. Polska pozbawiona świadectw przeszłości – to marzenie wielu państw nie tylko kiedyś (stalinowska zbrodnia katyńska, nazistowska akcja AB), ale także i dziś. W powstaniu warszawskim, trwającym 63 dni poległo ok. 17 tys. powstańców i 200 tys. ludności cywilnej. Na roboty do Niemiec wywieziono ok. 550 tys. warszawiaków, a do oflagów i stalagów ok. 60 tys. Warszawa została zniszczona w ponad 85 procentach. Gdy Polacy zmagali się z nazistami, po drugiej stronie stał kolejny wrogi reżim – stalinizm. Obserwował i czekał, żeby dobić tego, kto zwycięży. Można powiedzieć, że powstanie nie spełniło swojego zasadniczego celu - upadło, a tych, którzy przeżyli, czekały zakłamane procesy i niesprawiedliwe wyroki. Na pewno wiele krwi i mnóstwo wybitnych osobowości zginęło w tej i w wielu innych walkach z najeźdźcą. Prawdopodobnie, gdyby Polacy nie byli tak nieugięci, silni i głodni wolności, byłoby nas dzisiaj więcej. Warszawa jak i cały nasz kraj byłby w lepszym stanie. Może nie należelibyśmy do strefy wpływów ZSRR i otrzymalibyśmy pomoc w ramach planu Marshalla. Jedno wiem na pewno, gdyby nie nasi przodkowie, nasi waleczni dziadkowie i pradziadkowie, żylibyśmy może dostatniej, ale wstydzilibyśmy się spojrzeć sobie, jako naród, w twarz. Czulibyśmy się jak kukły, które jedynie innym zawdzięczają to, co posiadają. Istnieją na tym świecie rzeczy, których nie mierzy się w pieniądzach, tylko w cnotach i sile charakteru. Nasz naród posiada największą z nich wszystkich – niespotykane nigdzie indziej męstwo. Kiedy zwiedzałem Muzeum Powstania Warszawskiego, widziałem młodych ludzi pełnych zapału do przekazywania zwiedzającym swojej ogromnej wiedzy na temat historii Polski. Gdy patrzyłem na niezwykle zaciekawione twarze gości odwiedzających tę placówkę, kiedy słyszałem rytmiczny, bijący jak żywe ludzkie serce kamień – centrum dawnej stolicy, dziś główny element jej nowej chluby - żałowałem tylko jednej rzeczy. Było mi przykro, że mój dziadek nie może tego zobaczyć. W czasie II wojny światowej brał udział w zmaganiach z nazistowskim wrogiem jako żołnierz Armii Krajowej. Po „wyzwoleniu” Polski przez sowietów nie ujawnił się. Wiedział, czym to się może skończyć. Chociaż zmarł już w wolnym i niepodległym kraju (w 1992 r.), to mimo wszystko nigdy po zakończeniu zmagań wojennych nie dostał nagrody ani odznaczenia. Wolał nie zostawiać rodziny, bo idee ideami, ale ujawniając się w okresie stalinowskiego reżimu mój dziadek, o ile by w ogóle przeżył proces i więzienie, byłby wrakiem człowieka, a ja zapewne nigdy bym tego tekstu nie napisał. Marzę o tym, żeby Polska była w przyszłości mocarstwem. Zarówno pod względem ekonomicznym, jak i politycznym i intelektualno-kulturalnym. Chciałbym, by nasi rodacy mogli mówić, że są dumni z Rzeczpospolitej, by więcej ludzi zostawało w naszym kraju i by mniej osób narzekało na swoje codzienne życie. Wiem, że wydaje się, że są to tylko puste frazesy wygłaszane przez polityków przy okazji każdych kolejnych wyborów. Słowa bez wartości, którymi dzień w dzień jesteśmy wręcz bombardowani przez „elity” władzy, nieustannie walczące o swój wyborczy elektorat Ja jednak wierzę w to, że kiedyś nadejdzie dzień, w którym każdy obywatel Rzeczpospolitej powie, że nie zamieniłby kraju, w którym mieszka na żaden inny. Kiedy patriotyzm, tak często i chętnie deklarowany przez nas w różnego rodzaju sondażach i badaniach opinii publicznej, znajdzie swoje odzwierciedlenie również w praktyce. Gdy każde święto narodowe będzie w domach Polaków czasem niezwykłym i gdy dzieci nie będzie trzeba odgórnie uczyć ani patriotyzmu, ani dobrych manier. Jestem przekonany o tym, że kiedyś ten czas nadejdzie. Nie mogę powiedzieć, kiedy. Może za rok czy za dziesięć lub dwadzieścia lat. Nie jestem w stanie obiecać, że od razu wszyscy będą zadowoleni i szczęśliwi. Trudno określić, jak gwałtownych reform wymaga nasz kraj, by to osiągnąć. Jednak z całą pewnością mogę powiedzieć, że jeśli każdy z nas zmieni coś w swoim życiu na lepsze, wtedy na pewno Rzeczpospolita odzyska dawny blask największego imperium w tej części Europy, a być może stanie się państwem tak silnym, jak nigdy wcześniej w dziejach. Ja na pewno będę się starał, by nie przynieść Polsce wstydu, ani w kraju, ani poza jego granicami. Zawsze powtarzam sobie, trochę sparafrazowane słowa charyzmatycznego amerykańskiego prezydenta: Nie pytaj, co Rzeczpospolita może zrobić dla ciebie, spytaj, co ty możesz zrobić dla Rzeczpospolitej ...
Opublikowano dnia:
czerwca 14, 2007
Więcej na temat Nauki polityczne
Więcej streszczeń autorstwa MASTERR
More