.
Czym jest dla nas patriotyzm? cz. III
Powered by Profi-Lingua
W III Rzeczpospolitej, wydawać by się mogło wolnej i demokratycznej, przez wiele lat praktycznie
nie poruszano tematów prawdy historycznej, lustracji czy problemów wypaczeń, jakie pozostawił w głowach milionów Polaków ponad półwiekowy okres zależności Warszawy wobec Kremla. Dopiero stosunkowo od niedawna mamy do czynienia z normalnym, tzn. obiektywnym traktowaniem i interpretacją faktów z przeszłości naszego narodu, szczególnie tej najnowszej. Według mnie polityka tzw. „grubej kreski” podjęta przez rząd pierwszego niekomunistycznego premiera Polski po drugiej wojnie światowej – Tadeusza Mazowieckiego – był krokiem zdecydowanie nieprzemyślanym, spontanicznym, mającym na celu zapewnienie sobie (tzn. rządowi) możliwości przeprowadzenia niezbędnych i obsadzenia określonych stanowisk. Chociaż modyfikacje ustrojowe były i nadal są niezwykle ważne dla naszego państwa, to moim zdaniem podjęto je za cenę pewnego zapomnienia czy świadomego przeoczenia w faktach i wydarzeniach, rozgrywających się przez ostatnie pięćdziesiąt lat w dużym i mającym tragiczną przeszłość kraju nad Wisłą. Uważam, że dopiero postępowanie obecnego prezydenta Rzeczpospolitej, a wcześniej Warszawy, pozwoliło na stworzenie czegoś w rodzaju nowej, prawdziwej polskiej polityki historycznej. Warto tu zaznaczyć, iż ojciec Lecha Kaczyńskiego brał udział w powstaniu warszawskim, które zresztą przeżył. Sposób rządzenia jego synów w naszym kraju zawiera w sobie bardzo dużo elementów patriotycznych i czysto katolickich, co moim zdaniem – pomimo różnych animozji – powinno nas jednoczyć, a nie dzielić. Uważam, że Muzeum Powstania Warszawskiego – polska świątynia bohaterstwa i męczeństwa stanowi swoistego rodzaju hołd złożony wszystkim tym, którzy walczyli, ginęli i modlili się o wolną i niepodległą ojczyznę, a z których większości nie było dane dożyć otwarcia tego wspaniałego obiektu na warszawskiej Woli. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, czym dla ludzi „z tamtego okresu” stało się otwarcie żywego muzeum, upamiętniającego historię ich i zniewolonej, choć niezwyciężonej Warszawy oraz Polski. Jan Nowak – Jeziorański, słynny „kurier z Warszawy” powiedział w grudniu 2004 r.: Jestem szczęśliwy, że u schyłku mego życia powstała instytucja, której celem jest utrwalenie najbardziej znaczącego ogniwa w łańcuchu doświadczeń mego pokolenia. W księdze pamiątkowej w jednym z wpisów Wisławy Skłodowskiej, sanitariuszki Kedywu AK czytamy: Nie ma takiego muzeum na całym ogromnym świecie, które napisane zostało samym sercem... Sercem Polski... I nie tylko Polski tej, która była, ale i tej, która jest w sercach dzisiejszej najlepszej młodzieży. Słowa tych osób, które uczestniczyły w walce o wolną Polskę świadczą o dwóch, niezaprzeczalnych faktach. Po pierwsze weterani II wojny światowej czekali na budowę żywego pomnika ich doświadczeń niemal całe swoje życie. Po drugie, co jest chyba znacznie ważniejsze, doczekali się wspaniałego miejsca, które z powodzeniem staje się powoli polskim materialnym ołtarzem duchowych przeżyć prawdziwych polskich patriotów.
Opublikowano dnia:
czerwca 14, 2007
Więcej na temat Nauki polityczne
Więcej streszczeń autorstwa MASTERR
More