Sztuka lepsza niż akcje i złoto
Summary rating: 4 stars
1 Recenzja
Wizyty:
9
słów:
300
Opublikowano dnia: kwietnia 18, 2008
W Polsce szybko przebywa kolekcjonerów i nie są to wyłącznie hobbyści lecz również inwestorzy, którzy swoje pieniądze lokują w malarstwie i grafice. Na aukcjach i wernisażach są tłumy zainteresowanych. Do łaski wróciły galerie i wystawy prac studentów akademii sztuk pięknych. Galerie i wystawy polubiły osoby, którzy nie dysponują dużymi pieniędzmi, natomiast lubią sztukę, znają się na niej i pragną ulokować w niej swoje środki. Posiadanie oryginalnego obrazu daje zarówno przyjemności jak i społeczny prestiż, a nadto w przyszłości można na nim sporo zarobić. W Polsce rynek sztuki dynamicznie się rozwija, ale jest na tyle niedojrzały, aby nie można było na nim nie trafić na prawdziwe perły, a więc tanie obrazy utalentowanych artystów. Miejscem wartym uwagi jest BWA w Zielonej Górze, bowiem wielu debiutujących tam artystów odniosło sukces. Niedoceniana jest fotografika, ale wytrwali kolekcjonerze mogą trafić na dzieła Wilhema Sasnala i Marty Deskur. A więc warto szukać ciekawych prac. Coraz więcej instytucji finansowych oferuje tzw. art. banking. Zdarza się, że zamożni klienci chcą zdywersyfikować swój portfel właśnie o dzieła sztuki. Takie usługi świadczy np. Noble Bank . Trzeba jednak pamiętać, że inwestowanie w obrazy jak każda inwestycja jest ryzykowne. Wprawdzie na rynku krajowym ceny nie są wysokie, ale i w dziedzinie sztuki panuje moda i gusty, a jedno i drugie jest zmienne. Niewątpliwie jednak inwestowanie w sztukę ma ogromne zalety, jak niezależność od rynku akcji, możliwe wysokie zyski, dobre perspektywy oraz przyjemność z posiadania dzieła.
Jest to krótkie streszczenie artykułu, który ukazał się w Pulsie Biznesu, w nr 75.