• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

.

SOLIDARNOŚĆ w Brukseli?

autor : abak3006     

Autorzy: Inga Czerny (PAP); za portalem pb.pl
Powered by Profi-Lingua
Popełniony przez Autorkę artykuł skłania do refleksji, czy związki zawodowe w Polsce nadążają za upływem czasu.    
Przypadek omawianego zakładu pokazuje, że o ile 27 lat temu protest był słuszny, obecne odwoływanie się do historycznych zaszłości i zasług nie znajduje uznania w oczach europejskich dysponentów ekonomicznych.    Nie bez winy jest tu sam związek zawodowy "Solidarność", który poszedł w swoim rozwoju jedną z najgorszych dróg, mianowicie, sięgnął po całą władzę a ideały sierpnia pozostawił jedynie jako wspomnienie niegdysiejszej rzeszy 10 milionów członków. Zasłużeni objęli stanowiska i byli przekonani, że do tego dążyli. Jak wiadomo, nie zadbali w swoim czasie o własną "kolebkę".             Spontaniczne próby ratowania spełzły na niczym. Dopiero wzrost gospodarczy pozwolił stoczni gdańskiej odnaleźć się w rzeczywistości.  Nie obyło się po drodze bez prób zachowania jej dotychczasowego statusu, zakładu państwowego i, dodatkowo, takiego jakim był przed przełomem. Próby wyciągania pomocnej ręki przez pobliski zakład w Gdyni były odbierane jako zamach na niezależność, samorządność. Pozostało zdać się na tak już znaną pomoc państwa w finansowaniu zakładu, bez związku z osiąganymi wynikami ekonomicznymi.     Rzeczywistość jednak się zmieniła, przystąpiliśmy do Unii Europejskiej, i nie wystarczają już nasze sposoby na prowadzenie państwowego biznesu. Wspólna polityka Unii wymaga bowiem zbilansowania środków produkcji i jak najlepszego ich wykorzystania. Zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi występuje w innych lokalizacjach. Żądanie zmniejszenia mocy produkcyjnych polskiej stoczni wydaje się zasadne, wszak dysponenci środków pomocowych są rozliczani z jak najlepszego ich wykorzystywania. Możliwe, że nie zostały przedstawione w Brukseli nasze propozycje w tym zakresie. Wszak znane są  nasze możliwości negocjacyjne w tym zakresie "Nicea albo śmierć".  Może ubiegli nas inni? Silna delegacja (100 osób) nie przekona dziś decydentów do zmiany zdania. Zapowiadane poparcie europosłów, niegdyś osób w jakiś sposób odpowiedzialnych za stan Stoczni Gdańskiej,  jeszcze dobitniej pokazuje absurdalność sytuacji. Wszystko to w rocznicę podpisania porozumień z władzą poprzedniego ustroju.
Opublikowano dnia: sierpnia 31, 2007
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

.