"Przekrój" zaczełam czytac zachęcona reklamami z nowym
naczelnym-Piotrem Najsztubem. Jest to czasopismo, które od razu
przypadło mi do gustu. Zaczynałam czytac od ostatniej strony-a były
tam same perełki- komiks Marka Raczkowskiego, hajku Brzóski-no
rewelacja. Tylko niestety od kilku miesięcy na ostatniej stronie są
reklamy. I ostatnia strona jest teraz przedostatnia. Niby drobiazg,ale
szkoda. Był to charakterystyczny znak rozpoznawczy. Nowemu czytelnikowi
proponuję zacząc czytanie od przedostatniej strony, potem wrócić do
pierwszej ,gdzie jest krótki spis informacji, których w numerze nie
będzie z komentarzem,dlaczego ich nie będzie. Na tej samej stronie jest
też rysunek
pana Raczkowskiego oraz cytat tygodnia. Na stronach
"Przekroju" warto poszukać rysunków pana Raczkowskiego, Maciejowskiego
oraz Sasnala. Ich rysunki komentują rzeczywistość lepiej niz niejeden
artykuł. Warto przeczytać komentarze pana Najsztuba, Smoczyńskiego oraz
"zalewajkę" Kutza, a potem ... to juz kto co chce.Kto dojdzie do
krzyżówki,ten zostanie tam na dłużej-przepyszna zabawa.
I tak co czwartek. Polecam
Więcej recenzji na temat przekrój