Ernest Hemingway, który był jednym z licznych kochanków Marlenie Dietrich mówił o niej ,że jest jedyną kobietą na świecie,
która wysiada z samochodu tak, jakby czyniła zaszczyt ulicy. Są też wspomnienia córki, która dużo mówiła o samochodach mamy.
Opisała nawet w książce sposób wsiadania matki do auta, wysokie obcasy grzęzły w bujnym futrze kóz tybetańskich, którymi pokryta była podłoga samochodu Cadillac.
-"na 31 urodziny zrobiła sobie prezent z ogromnego Cadillaca, zamówiła u Fishera projekt zupełnie niezwykły. Zbudowano dla matki Marii Riva auto które podstawiono pod drzwi. Żaden garaż w Ameryce i Europie nie mógł go pomieścić. Miał specjalnie skonstruowany bagażnik. Dane podane przez córkę zostały sprostowane, że chodziło o 33 urodziny i samochód o nazwie Cadillac 452CV16 rocznik 1934-35 z nadwoziem typu Town Car, miał osobny, odkryty przedział dla kierowcy i zamkniętą kabinę pasażera.
Są dwa modele tego Cadillaca. Jeden można oglądać w muzeum w Langenais we Francji a drugi w Southward Car Museum w Paraparaumu w Nowej Zelandii. Który jest prawdziwy? A może miała dwa Cadillaci? Ostatecznie było ją stać na dwa samochody tej klasy. Miała jeszcze na stanie: Rolls Roycea rocznik 1936, białego Auburna 851 oraz Boattail Speedster z tego samego roku.