Społeczeństwo strachu
Nikt nie lubi być kontrolowany,wszak człowiek urodził
się z zakodowaną swiadomoscią o swojej
nieomylnosci.Przyłapany na kradzieży lub kłamstwie próbuje natychmiast szukać winnych swojego postępowania(wszyscy kradną,szef mało płaci)oczywiscie rozmawiamy o patologiach mniejszego kalibru.Przyłapani,reagujemy najczesciej agresywnoscią(najlepszą obroną jest atak),nadekspresyjnymi ruchami rąk,nerwowym smiechem,co jest wynikiem zaskoczenia w żle zaplanowanym scenariuszu.Przez lata przyzwyczajeni do drobiazgowych kontroli w każdym obszarze naszego życia,szybko po odzyskaniu niepodległosci,zachłysnęlismy
się szeroko pojętą wolnoscią słowa,prasy oraz dowolnoscią wypowiedzi w werbalnych kontaktach.Długo jednak nie przyszło nam się cieszyc!Liczne patologie społeczne,bedące wynikiem normalnej transformacji,wytworzyły w naszym społeczeństwie paranoidalny lęk przed utratą czegos,czego własciwie jednym słowem nie da się zdefiniować.Lęk przed nieznanym,obawa utraty pracy,brak stabilizacji wywołany ciągłymi zmianami nie
tylko na politycznym polu,ale również w obszarze przepisów i ustaw,które nas bezposrednio dotyczą.
Po licznych zawirowaniach politycznych,na gruncie strachu i podejrzeń oraz permanentnego szukania wroga,który jest winien sytuacji w jakiej znalazł się kraj,na szerokie wody wypłynęła Prawo i Sprawiedliwosc.Program wyborczy,populistycznie zapowiadający rozliczenie największych afer w kraju,czyszczenie wymiaru sprawiedliwosci ze skorumpowanych i upolitycznionych sędziów,bezwzględne przestrzeganie konstytucji,to sztandarowe hasła zwycięskiej partii.Klimat podejrzeń i nieufnosci,jakiego bylismy swiadkami,kiedy nie doszło do koalicji z PO(która notabene przegrała tylko paroma punktami)rozrósł się do astronomicznych rozmiarów.”Wszyscy jestesmy podejrzani”(Nr9(2544)Polityka)artykuł,który analizuje paranoidalne typy osobowosci polityków oraz wynikające z tego skutki.Obsesyjne szukanie i znajdowanie choćby najmniejszych potknięc przeciwnika,wzmacnia przekonanie,że kontrola jest niezbędna we wszystkich sferach życia,więc trzeba mieć rękę na pulsie.Ograniczanie wpływu na decyzje,zapiekłe antagonizmy,nienawisc,nie mają moralnego usprawiedliwienia,w tak trudno wywalczonej demokracji,króra miała stać na straży dobra kraju i dobra społeczeństwa.To wszystko już przerabialismy!
Jak na razie,na „dzień dobry”dostajemy do walki z korupcją Centralne Biuro Antykorupcyjne z nieprawdopodobnymi uprawnieniami:do rewidowania,aresztowania,podsłuchiwania i zaglądania do naszych łóżek włącznie.Przy całym moim szacunku do walki z bezrobociem,bedzie w tym biurze pracować 500 agentów!
Ale kogo tu kontrolować,jeżeli partia wymienia wszystkie strategiczne stanowiska i obsadza je swoimi ludzmi!A może to tylko jest fasadowe wypełnianie obietnic przedwyborczych?
Odsyłam do artykułu,który posiłkuje się patologicznymi osobowosciami polityków,mających wpływ na historię swiata i to nie tylko w systemach totalitarnych,ale również w szeroko rozumianych demokracjach.
Strach się bać!!