Wpisz streszczenie w tym
miejscu.
Ludzie miewają marzenia wydawałoby
się nierealne.
Czy
można
np. założyć własne państwo? Okazuje się, że tak. Do
tego
trzeba jednak mieć w sobie odrobinę szaleństwa i nie
ulegać
stereotypom. Taki jest właśnie Oberto Araudi -
filozof,
pisarz, malarz i uzdrowiciel. Ma obecnie 56 lat.
Swoją
ogromną wiedzę zdobył sam, bez kończenia wyższych
uczelni.
W 1977r. z grupą przyjaciół postanowił założyć
wspólnotę, w
której panowałby pokój i harmonia. Miejsce
osiedlenia
wspólnoty wybrał szczególne. Mają tu krzyżować się
mityczne
ścieżki ezoterycznej energii opasującej Ziemię.
Energia
ta
ma podobno transportować całą wiedzę duchową
ludzkości i
jednoczyć ludzkość z wszechświatem. Znajduje się owo
miejsce
we włoskiej dolinie Valchiusella w Piemoncie , 40km
na
północ od Turynu. Damanhur - Araudi tak nazwał swoje
państwo. Nazwa pochodzi od starożytnego miasta
Egipskiego,
gdzie były szkoły wiedzy ezoterycznej. Nowy Damanhur
jest
wielkości dużej polskiej wsi, ma 100 budynków i 400
obywateli. Raz na trzy lata wybieranych jest trzech
regentów
w demokratycznych wyborach. Oni rządzą państwem.
Społeczność
dzieli się na kilkanaście mniejszych komun. Każda z
nich
zajmuje się czym innym: hodują zwierzęta, produkują
żywność
ekologiczną albo wino, budują domy, uprawiają sztukę
użytkową, zajmują się badaniami medycznymi,
projektowaniem
architektury albo informatyką. Mają własną
telewizję,
gazetę, wydawnictwo i liceum. Najciekawsze jest
jednak
to,
że państwo ma swoją walutę. Jest nią pieniądz
nazwany
credito. Nazwano go tak na pamiątkę nieopłacalnego
kredytu
zaciągniętego kiedyś w banku przez mieszkańców tego
państwa.
Wymyślili wtedy własny pieniądz do wewnętrznej
wymiany
towarowej, bo liry zabierał bank i robotnicy z
zewnatrz
wynajmowani do różnych prac. Od tego czasu zaczęli
zarobione
na zewnątrz pieniądze zamieniać po części na
credito.
Mogli
za nie kupić od innych członków wspólnoty niemal
wszystko. W
efekcie wzrosła wewnętrzna produkcja a komuna miała
co
raz
więcej lirów. Takie rozwiązanie ekonomiczne
pochwala
między
innymi Bernard Liaetar, który jest jednym z twórców
euro.
Uważa on, że jest to powrót do dawnej idei
pieniądza.
Był on
niegdyś znakiem międzyludzkiej współpracy.
Damanhur w
1998roku został przyjęty do GEN / Global
Ecololgical
Network /, organizacji, której patronuje ONZ.
Zrzesza
ona
wioski ekologiczne na całym świecie. Ekologia w
Damanhurze
od początku jego istnienia miała duże znaczenie. Na
znak
związków z przyrodą jego obywatele wybierają sobie
zwierzęce
imiona. Araudi jest przykładowo znany jako Falco
czyli
Sokół. Architektura tutaj przypomina widoki z filmów
science
fiction. Są to awangardowe budowle z materiałów
naturalnych
takich jak kamień czy drewno. 25proc. energii
elektrycznej i
50 proc. ciepłej wody uzyskiwana jest ze źródeł
alternatywnych czyli z baterii słonecznych.
Samochody sa
tu
przeważnie elektryczne lub na gaz czy paliwo
roślinne.
Piece
na ogół są opalane drewnem a wycięte drzewa
uzupełnia
się
sadzeniem nowych. Od początków założenia tej komuny
studiuje
się tutaj całą tradycję duchową ludzkości.
Najbardziej
dziwną dyscypliną, jaka się tutaj uprawia jest
selfica.
Jest
to pradawna sztuka nawiązywania kontaktów z elfami
czyli
astralnymi duchami powietrza, pomagajacymi ludziom w
nauce,
tworzeniu muzyki i leczeniu chorób. Członkowie
wspólnoty
utrzymują, że opanowali sztukę podróży w czasie
dzięki
połaczeniu najnowszych technologii i wieloletnich
badań
ezoterycznych. Araudi podobno swoją pierwszą podróż
w
przeszłość odbył do miasta Atlantów. Największym
osiągnięciem architektonicznym w Damanhurze jest
Świątynia
Ludzkości. Mówią o niej, że jest ósmym cudem świata.
Budowla
jest podziemna. ma głębokość 70m. - odpowiada to
budynkowi o
11 piętrach. Ma 5 poziomów i kubaturę 8500m
sześciennych.
Wydrążona została w skale. Wspólnota budowała ją
przez
18
lat. Ta praca związała bardzo ludzi ze sobą.
Pieczara
jest
ozdobiona fantastycznymi malowidłami
przedstawiającymi
motywy roślinne i zwierzęce, mozikami podłogowymi,
rzeźbami,
freskami i szklanymi sufitami. Wszystko to za pomocą
symboliki i sztuki opisuje historię ludzkości. I tak
np.
w
Sali Ciał Niebieskich zrekonstruowane zostało
laboratorium
alchemiczne; kopułę głowną świątyni ozdabia
stylizowany
na
sztukę staroegipską ogromny sokół sklejony z 24 tys.
kawałków kolorowych szkiełek. To miejsce służy do
medytacji
i kontaktowania sie z energią kosmiczną. Odgrywa też
rolę
artystyczną. Wystawia się tam widowiska teatralne,
koncerty
i performance. Sztukę członkowie komuny uważają za
rytuał
łączący człowieka z Bogiem. Włoski Kościół
katolicki
wspólnotę z doliny Valchiusella określa jako sektę
pogańską,
magiczną i niepokojącą. Faktem jest jednak, że
członkowie
tej wspólnoty nie odcinają się od społeczeństwa.
Działają w
samorzadach lokalnych, w organizacjach
charytatywnych /
np.
w Czerwonym Krzyżu /, jako wolontariusze. Założyli
też
własną partię Con te per il Paese, która zdobyła
wiekszość w
lokalnej radzie. Mają własną straż pożarną, która
specjalizuje się w gaszeniu pożarów lasów i obronę
cywilną
aktywną na terenie całych Włoch podczas powodzi i
trzęsień
ziemi. W 2003r. komuna kupiła opuszczoną fabrykę
koncernu
Olivetti w Vidracco. Urządzono tam pracownie
artystyczne
oraz sieć małych sklepików pod nazwą Damanhur
Crea,
sprzedajacych wyroby tych pracowni. Ekonomiści mówią
o
cudzie gospodarczym w dolinie Valchiusella.
Niestety, to
co
działa w skali mikro w skali makro już nie sprawdza
się. W
realiach współczesnego świata i w zderzeniu z
wielkim
przemysłem komuna jest nieefektywna. Tekst na
podstawie
artykułu Atlantyda jest w Alpach autorstwa Łukasza
Klesyka.
Więcej recenzji na temat Wróżka