Według Światowej Organizacji Meteorologicznej przynajmniej
25 krajów przeprowadza naukowe próby sterowania pogodą. Są to m.in. USA, Rosja, Chiny, RPA i Malezja. Podstawą stały
się badania przeprowadzone w latach 40-tych XXw. przez
Vincenta Schaefera, a także przez odkrycie dokonane przez
G. Mathersa w 1988r. Spostrzegł on, że cząsteczki soli, obecne w wyziewach fabrycznych,
przyciągają parę wodną i tworzą krople deszczu
. Obecnie metoda rozpylania
soli z samolotu jest praktycznie wykorzystywana.
Najnowszy patent na wywoływanie deszczu należy do
Stephena Saltera, profesora ze Szkocji. Polega on na umieszczeniu ogromnych, bardzo lekkich turbin na powierzchni oceanu. Wiatr wprowadza je w ruch, a ich ramiona, wskutek działania siły odśrodkowej, zasysają wodę, poczym wyrzucają ją kilkadziesiąt metrów w górę, gdzie dociera w postaci rozpylonej. Szybko wyparowuje, więc wytrącają się kryształki soli. To wokół nich tworzą się chmury. Opady pojawiają się bardzo szybko.
W 1977r. na forum ONZ uchwalono "zakaz stosowania technik modyfikacji środowiska w celach wojskowych". Przyczyną było odtajnienie w połowie lat 70. informacji o armii amerykańskiej, która manipulowała
pogodą w czasie wojny w Wietnamie. Za pomocą ulewnych deszczy unieruchomiono wtedy główną drogę zaopatrzenia Wietnamczyków - szlak Ho Szi Mina. Amerykańscy badacze twierdzą, że wkrótce będą mogli
całkowicie kontrolować pogodę. Niektórzy z nich podkreślają jednak, że manipulowanie pogodą sprzyja jednym, a szkodzi innym, w związku z czym ostrożność jest tu wysoce wskazana.
Artykuł "Pogoda na zamówienie", autor Wojciech Chudziński. miesięcznik "Nieznany Świat" nr 3/2006.
Więcej recenzji na temat Nieznany Świat