Deszcz kosmicznych kamieni spada na Ziemie.
Summary rating: 5 stars
7 Recenzja
Wizyty:
458
słów:
600
Opublikowano dnia: czerwca 22, 2006
(zrodlo: Corriere della sera, 20.06.2006) W Polsce ufo zniszczylo samochod, w Norwegi meteoryt uderza w Tromso, na ksiezycu inny meteoryt tworzy nowy krater.
18 czerwca 2006 roku, najpierw slyszy sie glosny swist, potem glosne uderzenie w ziemie. Samochod zaparkowany w centrum Lomzy zostaje zniszczony na oczach przechodniow.
9 czerwca 2006 roku, ognista kula przemierza niebo nad Tromso w Norwegi. Ktos zdazyl ja sfotografowac zanim dal sie slyszec grzmot. Aparatura do pomiarow sejsmicznych zarejestrowala silne uderzenie i niedlugo potem zostaje znaleziony wyrwa w ziemi.
2 maja 2006, w centrum Huntsville w Alabamie, jeden z astonomow NASA obserwujac przez teleskop Ksiezyc widzi potezny blysk w Morzu Mgly. Po analizie zjawiska stwierdza, za w Ksiezyc uderzyl meteoryt i utworzyl nowy krater.
Wszystkie te wydarzenia mialy miejsce w krotkim przedziale czasowym, wiec przychodzi na mysle cos w rodzju deszczu kosmicznych kamieni. To jednak falszywy trop, poniewaz kazde z tych zjawisk zbytnio sie od siebie rozni. Najbardziej tajemnicze jest wydarzenie w Lomzy. Jest prawie pewne, ze nie mamy tu do czynienia z meteorytem, ale z fragmentem metalu. W srodku rozerwanego Nissana Premier znaleziono kawalki metalu innego niz ten, ktorego uzywa sie do produkcji samochodow. Miejscowi podejrzewaja interwncje ufo, ale rozwiazanie tej zagadki wydaje sie byc bardziej przyziemne. Mamy tu do czynienia albo ze szczatkami statkow kosmicznych, krazacymi w kosmosie, a mowiac krotko z kosmicznymi smieciami, albo z pociskiem rakietowym wystrzelonym przez ktoras z jednostek wojskowych znajdujacych sie w Europie Wschodniej. Pierwsza hipoteza opiera sie na obliczeniach eksperta od satelitow, Tony Beresforda, z ktorych wynika, ze 18 czerwca powinien wejsc w atmosfere ziemska , rozpadajac sie na czesci, rosyjski satelita Cosmos 2405. Nie zgadzaja sie jednak godzina. Pozostaje wiec bardziej prawdopodobna hipoteza z zablakanym pociskiem rakietowym. Na szczescie w uderzonym samochodzie nie bylo pasazerow, bo skutki moglyby byc naprawde tragiczne. Wlasciciel samochodu bedzie staral sie o odszkodowanie od kraju, ktory okaze sie wlascicielem satelity lub rakiety.
Uderzenie w Norwegi, w Reisadalen nieopodal Tromso, ma natomiast zupelnie naturalne wyjasnienie. Byl to kilkudziesieciocentymetrowy meteoryt, ktory w wiekszosci spalil sie wchodzac w atmosfere ziemska, co uczynilo go widocznym golym okiem pod postacia ognistej kuli. Wydarzenie wywolalo jednak polemike miedzy naukowcami. Wedlug astronoma Roeda Odegaarda meteoryt wyzwolil ilosc energi porownywalna do bomby zrzuconej na Hiroszime. Bardziej ostrozna ocena fizyka Kaarea Aksnesa, ktory twierdzi, ze wyzwolona energia byla miliony razy mniejsza, raczej jak przy wybuchu normalnej bomby. Podobnie jak meteoryt, ktory uderzyl o powierzchnie Ksiezyca. Tutaj naukowcy mogli przeprowadzic dokladne obliczenia dzieki zarejestrowaniu calego zjawiska. Kosmiczny kamien mial wielkosc pilki do gry, pedzil z predkoscia 136 tysiecy kilometrow na godzine, eksplodowal jak bomba zawierajaca 4 tony trotylu i wyryl krater o srednicy 15 metrow i glebokosci 3. Dyrektor centrum Huntsville dodaje, ze celem obserwatorium jest systematyczne sledzenie podobnych zjawisk, aby oenic ile meteorytow uderza w Ksiezyc rocznie i jakie mogloby byc ryzyko z tym zwiazane dla zamieszkalej bazy, ktora w przyszlosci zostanie zbudowana na Ksiezycu.