Koniec „Afery Glowkowej“
Materazzi przelamuje milczenie
stern.de 05.09.2006
http://www.stern.de/sport-motor/fussball/569350.html?nv=cb
Spekulacje zwiazane z prawdziwym powodem zaatakowania glowa przez francuska slawe pilki
noznej Zinedine Zidane’a, wloskiego pilkarza Marco Materazzi’ego podczas ostatnich Mistrzostw Swiata w pilce noznej, dobiegly konca. Trzy miesiace po zdarzeniu „prowokator” po raz pierwszy ujawnil szczegoly, opowiadajac o faktycznym przebiegu pojedynku slownego z „Zizou”.
„Pociagnalem go za koszulke. Na to on (Zidane) powiedzial, ze jezeli koniecznie chce miec jego koszulke, musze poczekac do ostatniego gwizdka. Odpowiedzialem mu, ze od koszulki wolalbym jego siostre” - opowiedzial wloski obronca dziennikowi sportowemu „Gazzetta dello Sport”.
Do sprowokowania Zidane’a, przyznawal
sie Materazzi rowniez we wczesniejszych wywiadach. Wowczas, bez wdawania sie w szczegoly twierdzil, ze obrazil jedynie siostre Zidane’a, a w zadnym razie nie jego matke, jak z kolei, uparcie twierdzil francuski zawodnik. Wedlug dziennika, zwiazany kontraktem z Inter Mailand Materazzi uwaza, ze to co powiedzial podzas pamietnego meczu w Berlinie, w zadnym razie nie usprawiedliwia tak gwaltownej reakcji Zidane’a i wciaz oczekuje na przeprosiny ze strony francuskiego pilkarza.
Ex-gwiazda francuskiej pilki noznej, Zinedine Zidane, za uderzenie glowa Marco Materazzi’ego w finale ostatnich Mistrzostw Swiata, zostal ukarany wykluczeniem z trzech meczy pilki noznej i grzywna w wysokosci 4.800 euro. Tymczasem Matrerazzi, prowokator zdarzenia z berlinskiego Mundialu, zostal ukarany o wiele lagodniej, bo wykluczeniem z dwoch meczy wloskiej druzyny narodowej, oraz grzywna wynoszaca w przeliczeniu ok. 3.200 euro. Z tego wlasnie powodu nie wystapi on w najblizsza srode w Paryzu, podczas rewanzowego meczu kwalifikacyjnego do Mistrzostw Europy.
Pojednanie z Zidane jest wedlug Marco Materazzi’ego wciaz mozliwe. „Pokoj zawiera sie nawet po potwornych wojnach, dlaczego my niemielibysmy tego zrobic? Moje drzwi sa zawsze otwarte. Jezeli Zidane zechce, zawsze moze do mnie przyjsc” – wyznal Materazzi dziennikowi „Gazzetta dello Sport”.
Więcej recenzji na temat Stern