Wstrzasajaca opowiesc o losach Wladyslawa Szpilmana,w mistrzowskiej rezyserii Romana Polanskiego.Okupowana Warszawa rok 1942.Hitlerowcy
rozpoczynaja likwidacje getta,wysiedlajac caly narod Zydowski z miasta,i rozwozac Zydow przepelnionymi pociagami,przeznaczonymi dla zwierzat,do obozow koncentracyjnych,rozsianych po calej Polsce.Wladyslaw Szpilman,slynny polski pianista i kompozytor,wraz z cala rodzina zostaje skierowany do pociagu,jadacego w kierunku Treblinki.W ostatniej chwili zycie ratuje mu znajomy policjant,wypychajac pianiste z tlumu.Oszalaly z zalu,odlaczony od rodziny Wladyslaw,jak scigane zwierze,ukrywa sie w gruzach Warszawy,cierpiac glod,zimno i samotnosc.Nekany przez choroby,i oslabienie,musi zmierzy sie z wlasmymi slabosciami,i lekiem,jednoczesnie walczac o przetrwanie.Zeby nie umrzec z glodu,Wladyslaw pracuje bardzo ciezko na budowie,noszac na plecach cegly i material do budowania.obawia sie tez o swoje palce.Jesli uszkodzi sobie dlonie,juz nigdy wiecej nie bedzie mogl pracowac jako pianista.Pewnej szczegolnie ciezkiej zimy,mezczyzna prawie umiera z glodu,i wyziebienia,majac do jedzenia jedynie sloik ogorkow kiszonych i odrobine ziarna.Zaczyna majaczyc,jego wychudle palce,nieswiadomie dotykaja niewidzialnego fortepianu,grajac Chopina.Kiedy niemal oszalaly z glodu,usiluje otworzyc sloik z ogorkami,naczynie wymyka mu sie z rak,i toczy sie wprost pon nogi Niemca,ktory przez przypadek wyszedl na strych.Mezczyzna prosi pianiste o zagranie czegos na fortepianie,w zamian ofiarowywuje mu koce i zywnosc.Wladyslaw przezyl wojne,i usilowal odnalezc Niemca,ktory dostal sie do niewoli Sowieckiej.Wladyslaw Szpilman zmarl w Warszawie,w lipcu 2000 roku.