Tak, tak... jest w końcu Batman, którego ogląda się z przyjemnością...Mroczny Rycerz jest przyswajalny jak ciepłe bułeczki.
Na pewno bardziej przypomina film niż bajkę. Oczywiście bez ujmy dla wspaniałego komiksu, dzięki któremu powstała ta oto kolejna część (na podstawie komiksu Bob Kane). Przejrzysta fabuła, aktorski podmuch Jokera (Heath Ladger) zasługuje na Oskara, którego otrzymał pośmiertnie. Joker jest tu bardziej naturalny - po prostu filmowy. Batman także wyostrzony...Kreacja bardziej przyciąga wzrok, można powiedzieć, że Batman przez duże. B Scenariusz niby niczym się nie różni od poprzedników ale jednak jest bardziej kreatywny i wciągający. Dobrze jest obejrzeć film pełen akcji. Gorąco polecam!!!!!