.
John Rambo
autor
:
MASTERR
-
Summary rating: 5 stars
(15 Recenzja)
-
Wizyty : 60
-
słów:600
-
Komentarze
:
0
Powered by Profi-Lingua
style="text-align: justify;">
Podczas kręcenia zdjęć do filmu Sylvester Stallone miał ukończone 60 lat i jak na tak zaawansowanego wiekiem mężczyznę - na planie najnowszej części przygód komandosa z Wietnamu prezentował się nadzwyczaj sprawnie. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku nakręconego po wielu latach od „Rocky’ego V” (1990) – „Rocky’ego Balboy” (2006) tak i w przypadku filmu „ John Rambo” (2008) upłynęło bardzo dużo czasu od ostatniego epizodu amerykańskiego superbohatera. (ostatni bowiem „ Rambo III” został wyprodukowany w 1988 roku, czyli przerwa wynosiła jeszcze więcej niż w przypadku filadelfijskiego boksera – tam 16 lat, u legendy z Wietnamu – lat 20).
John mieszka w Tajlandii, nie wadząc nikomu zajmuje się dość niebezpiecznymi zajęciami, które jednak pozwalają mu spokojnie żyć i chociaż częściowo zapomnieć o przeszłości. Pewnego dnia Rambo zostaje poproszony przez grupę lekko fanatycznych i "bujających w obłokach" misjonarzy o transport do targanej zbrodniami i okrucieństwem pobliskiej Birmy. Ostatecznie John zgadza się po wielu namowach, mimo swoich wielokrotnie wyrażonych obaw o bezpieczeństwo przybyszów przetransportować ich do niebezpiecznego miejsca (całkowicie za darmo i bezinteresownie).
Grupa misjonarzy, tak jak przypuszczał amerykański komandos szybko zostaje wzięta do niewoli, przekonują się, iż prawdziwe okrucieństwo można wyeliminować tylko w jeden, dość drastyczny, ale na pewno skuteczny i czasem niestety jedyny sposób. Piekło wojny znów - po wielu długich latach - wciąga amerykańskiego bohatera, tym razem wraz z grupką wynajętych „ludzi do zadań specjalnych” John będzie próbował przedrzeć się przez birmańską dżunglę, uwolnić przetrzymywanych w warunkach urągających ludzkiej egzystencji – misjonarzy i znów tak jak za starych dobrych czasów – wymierzyć sprawiedliwość.
Film „John Rambo” pobił rekord produkcji "Rambo III” jeśli chodzi o liczbę zabitych w obrazie. Bez wątpienia powrót – „Sly” miał naprawdę imponujący. Pokazał, iż mimo wieku wciąż – a może nawet jeszcze bardziej – świetnie radzi sobie z „udzielaniem lekcji niegrzecznym chłopcom”.
Tak jak wszystkie części cyklu (i większość filmów w których bierze udział Sylvester Stallone) tak i ten zawiera w sobie gorzką prawdę – o losie ludności pochodzenia kareńskiego mordowanej i poniżanej każdego dnia przez rządzącą Birmą – zbrodniczą dyktaturę wojskową.
Film, w którym wielki amerykański wojownik zostaje zmuszony po raz kolejny pokazać całemu światu swoje męstwo w ciężkiej walce w słusznej sprawie.