Trup jak ja w reżyserii Stephena Hereka to skomponowana w tzw wisielczym humorze
opowieść o osobach, którzy istnieją po to, aby przeprowadzać umierających do nieba. Takie zadanie otrzymują po własnej śmierci. Robią to jednakże w sposób bardzo ludzki - nawet zaawansowany technologicznie.
Film nie należy do komedii, które doprowadzą nas do łez, albo bólu przepony, ale ogląda się go z pewnym zaciekawieniem. Reżyser posłużył się klatkami komiksowymi, aby podkreślić niektóre kwestie - to może stanowić barierę nie do przebycia dla części widzów. Przesłania w filmie nie odnalazłem - raczej humorystyczne spojrzenie na kwestie egzystencjalne.
Scenariusz:
John Masius, Stephen Godchaux Czas trwania: 87 minut
Obsada:
Madeleine Barbeau, Ellen Muth, Henry Ian Cusick, Callum Blue Moja ocena:
dobry minus