Zdrowie publiczne jak i jego świadomość jest dziś na bardzo dużym poziomie, tak wysokim jak wysoko rozwinięta jest nasza cywilizacja, za co, my żyjący w dzisiejszych czasach możemy dziękować naszym przodkom lub odmawiać za nich zdrowaśki.
Zwalczono niemal wszystkie epidemie i zarazy dziesiątkujące ludność od pokoleń, choć stworzyliśmy też i nowe- aids, ale potrafimy też z nimi walczyć.
Rozwój medycyny i jej licznych gałęzi, obowiązkowe szczepienia noworodków, to wszystko dobrodziejstwa cywilizacji, ale warto
się też zastanowić, czy w przeszłości biedny i niestety bardzo ciemny naród nie potrafił bronić się przed epidemiami, chroniąc przez to
Zdrowie publiczne.
Musiano jakoś konserwować organizmy, bo medycyna polegała w znacznej mierze wówczas na czarach, zabobonach, zielarskich wywarach, bądż okładów z pajęczyny na krwawiące rany.
Na szczęście jednak sama natura potrafiła w łatwy i prosty sposób ustrzec niekiedy swój naród przed wyginięciem, podsuwając naturalne bariery ochronne i wspomagające w postaci niektórych swoich darów- produktów spożywczych.
Jednym z takich naturalnych, odwiecznych i praktycznie niezmiennych produktów spożywczych z mega dawką składników odżywczych i budujących są, były i będą..jajka, kurze jajka, które na szczęście od lat istnieją w niezmienionej postaci.
Otóż stwierdzona została pewna zależność pomiędzy spożywaniem
kurzych jaj, a raczej masowym spożywaniem kurzych żółtek a zahamowaniem epidemii czarnej dżumy, która dziesiątkowała ludność Europy w piętnastym wieku.
Budownictwo sakralne w owym czasie jeszcze wtedy do zaprawy używało często i nagminnie białko kurzych
jaj – towar ogólnodostępny i dość tani. Można sobie wyobrazić ile wtedy tych jaj zużywano na budowę monstrualnych budowli. Pozostawały żółtka, które sprzedawana na kwarty na placach miejskich, wprost z miejskich kadzi za śmieszne wręcz pieniądze.
Więc przez niemal cztery wieki żółtka były podstawowym budulcem każdego organizmu i dostawcą niezbędnych składników pokarmowych. Takie zaprawione w sole mineralne, witaminy , mikroelementy, biopierwiastki organizmy średniowiecznego organizmu potrafiły niekiedy zwalczyć bitwę z atakującymi zarazkami dżumy.
Wszakże żółtko stanowi kompletne i stuprocentowe pożywienie dla rozwijającego się kurczaka, więc musiały być, są i będą doskonałym zastrzykiem witamin dla ludzkiego organizmu.
Warto dodać, że w piętnastym wieku zaczęto masowo piec sękacze, bo to właśnie ogromna ilość dostępnych żółtek na ówczesnym rynku spowodowała rozwój i powstanie tego ciasta!!!
Więcej streszczeń na temat Żółtka jako naturalny obrońca przed dżumą?!