• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

.

Historia wiertarki dentystycznej.

autor : kukucz    

Autor : Bartłomiej Kozłowski
Powered by Profi-Lingua
Wiertarka dentystyczna jest urządzeniem, którego nie lubi chyba nikt – no, chyba, że jest dentystą. Niektórym ludziom już
na sam odgłos pracy tego urządzenia przechodzą ciarki po plecach
Pomyślmy jednak – co by było, gdyby wiertarki dentystycznej nigdy nie wynaleziono? Próchnica zębów jest chorobą, która nie omija nawet tych, którzy naprawdę starają się jej zapobiec – w krajach uprzemysłowionych zapada na nią 60 – 90 % dzieci i niemal wszyscy dorośli. Nie leczona próchnica nie daje początkowo żadnych objawów – ale w pewnym momencie jej skutki robią się naprawdę nieprzyjemne – a ostatecznym jej rezultatem bywa koszmarny ból i całkowite zniszczenie zęba.
Jeśli chodzi o to ostatnie, to pół biedy, gdy jest to tylko jakiś pojedynczy ząb – ale próchnica (a ściśle mówiąc, bakterie, które ją wywołują) lubi przenosić się z jednego zęba na pozostałe. Gdyby próchnicy nie można było w porę usuwać, już młodzi ludzie mieliby poważne ubytki w szczękach, a starsi byliby całkowicie bezzębni.
Od jak dawna znany jest zabieg, który potocznie nazywa się borowaniem zęba? Niemal wszyscy przekonani są o tym, że do stosunkowo niedawnych czasów jedyną metodą „leczenia” zębów było po prostu ich wyrywanie. Okazuje się jednak, że nie jest to prawda. Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Kansas znaleźli w Pakistanie dziewięć czaszek, w których zębach trzonowych znaleziono sumie 11 otworów o głębokości dochodzącej do 3,5 milimetra - w jednym przypadku na powierzchniach zwróconych do wnętrza jamy ustnej, co wymagało nie lada zręczności ze strony wiercącego (i dobrej współpracy pacjenta). Badając zawartość radioaktywnego izotopu węgla C14 ustalono, że ich właściciele żyli 5 do 7 tysięcy lat przed narodzeniem Chrystusa. Odkrycie to przesunęło początki stomatologii o 4 tysiące lat wstecz.
Jak prehistoryczni dentyści leczyli zęby swoich pacjentów? Zdaniem antropologa Davida Frayera, najprawdopodobniej posługiwali się oni małym łukiem, którego cięciwa obracała krzemienne wiertło (takie wiertło znaleziono w miejscu wykopalisk). Skuteczność tej metody borowania była zaskakująco duża - posługującemu się identycznym narzędziem profesorowi Roberto Macchiarellemu, antropologowi z uniwersytetu w Poitiers (Francja), podczas eksperymentu udało się przewiercić ludzki ząb w mniej niż minutę.
Pierwszy nowożytny opis borowania zębów pochodzi z 1427 r. Giovanni d’Arcoli, kierujący katedrą medycyny na Uniwersytecie w Padwie opisał wówczas metodę borowania zębów i wypełniania ich złotem. Generalnie jednak rzecz biorąc, powszechnie stosowaną metodą radzenia sobie z bólem zębów przez setki lat było po prostu ich wyrywanie. Procederem tym trudnili się przodkowie dzisiejszych chirurgów – cyrulicy, a także – jak wszyscy chyba wiemy – zwykli kowale. W XV wieku istniały też wędrujące grupy wyrywaczy zębów. Swoje usługi świadczyli oni głównie na festynach wiejskich, gdzie nierzadko występowali również jako okuliści i składacze złamanych kończyn. Ich zręczność sprawiała, że mieli oni wielu pacjentów i osiągali znaczne dochody.
 
Za datę narodzin współczesnej stomatologii uważa się rok 1728, kiedy to Francuz Pierre Fauchard- wydał książkę "Chirurg dentysta". Ten sam lekarz opisał również wiertarkę z mechanizmem obrotowym, takim samym jaki buszmeni i starożytni Egipcjanie stosowali do rozniecania ognia, a jubilerzy do obróbki kamieni szlachetnych. Pierwszym człowiekiem, który zastosował takie urządzenie w praktyce był dentysta pierwszego prezydenta USA Jerzego Waszyngtona John Greenwood, który w 1790 r. wykorzystał do rozkręcenia wiertła kołowrotek swej babci. Dokonany w ten sposób zabieg był jednak nader bolesny – nie tylko z powodu samego „dłubania” w zepsutym zębie, ale także z powodu rozgrzewania się końcówki wiertła – a żadnych środków znieczulających w owym czasie przecież nie było.
Do powszechnego użytku wiertarki dentystyczne zaczęły wchodzić od roku 1871, kiedy to urządzenie takie zaprezentował angielski dentysta James Morrison. Skonstruowany przez niego przyrząd napędzany był ręcznie przy pomocy korbki i linki przenoszącej napęd. Wiertło pozwalało oczyścić zęby z próchnicy i nadać otworowi taki kształt, aby zmieściła się w nim plomba – którą robiono ze złota lub preparatu cementowego.
Maszyny do borowania napędzane za pomocą nożnego pedału spotykane były do około 1930 r. (chociaż podobno jeszcze do niedawna urządzenia takie były na wyposażeniu polskiej armii). Od końca XIX w. zaczęły być one stopniowo wypierane przez maszyny o napędzie elektrycznym. Przez dziesiątki lat borowanie pozostawało jednak długotrwałym i bolesnym zabiegiem. Dolegliwości związane z leczeniem zębów zmniejszyły się dopiero pod koniec lat 60-tych, kiedy to do użytku zaczęły wchodzić wiertarki z napędem turbinowym, których wiertło osiąga prędkość setek tysięcy obrotów na minutę, a do tego jest chłodzone powietrzem lub wodą.
Mimo tych udogodnień wizyty u dentysty wciąż pozostają nieprzyjemną koniecznością. Jest to mimo wszystko mniejsza nieprzyjemność, niż ta, jaka związana jest z bólem zębów wywołanym próchnicą. Już bowiem starożytni Rzymianie mawiali : "Ból zęba jest najstraszliwszym ze wszystkich bólów, chyba tylko umieranie może być gorsze".
 
Opublikowano dnia: października 18, 2007
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia Historia wiertarki dentystycznej.

Showing 1 out of 1   Dodaj komentarz
  1. 0 Zagłosuj 14 listopada 2007
    1

    XxXxXxXx

    komentarz

    naprawdę interesujące informacje.nie przypuszczałam,że z wiertłem dentystycznym wiąże się tak barwna i bogata historia ;).polecam-bardzo ciekawe.gratuluje autorowi textu ;P

Bookmark & share this post

.