Zapewne wielu z Was żyje zgodnie z przekonaniem "nie jedz tłustego bo to nie jest zdrowe..."
Otóż jest co całkowita
prawda. A właściwie pół prawdy. Przedstawię Wam dzisiaj drugie pół które rzuci nieco inny cień na dotychczasowe sprawy...
Większość ludzi odżywiając się nie zwraca uwagi na to co je,lecz na ilość spożywanych kalorii dziennie.
Spożywamy wiele węglowodanów, średnią ilość białek i małą ilość tłuszczy zgodnie z naszą piramidą żywieniową. Dzięki temu nasz organizm zatracił naturalną możliwość traktowania tłuszczu jako źródła energii, wykorzystuje do tego celu
węglowodany gdyż ma ich więcej.Tłuszcz spożywany WRAZ z węglowodanami staje się naszym dodatkowym kołem ratunkowym (popularnie zwanym "oponą") :)
Ludzie decydujący się na dietę wysoko-węglowodanową tylko pogłębiają problem. Spożywają wiele pokarmów o wysokim indeksie glikemicznym,to powoduje,że tuż po ich spożyciu wydzielana jest bardzo duża ilość insuliny aby rozłożyć glukozę przedostającą się do układu krwionośnego - reakcja obronna na podwyższenie cukru.Insulina umożliwia szybszy transport glukozy do komórek ale też jest aktywatorem procesu lipogenezy (syntezy kwasów tłuszczowych - powstawanie kwasów tłuszczowych z acetylokoenzymu w organizmie) oraz zmniejsza lipolize (zdolność do rozkładu tłuszczów).
W dużym skrócie-zamienia te nasze węglowodanki na zapasowy tłuszczyk :)
Następnie poziom cukru ( którego już część jest w komórkach a część zamieniona na zapasowy tłuszczyk ) drastycznie spada w organizmie poniżej normy i uruchamia się w mózgu kolejna kontrolka reakcji obronnej-JEŚĆ.
Organizm który ma obniżony poziom cukru alarmuje o jego wyrównanie poprzez wywołanie uczucia głodu.
I tak ciągle...
Wszystko powyżej to najprostrza droga do cukrzycy.Dlaczego ?
Organizm w którym skoki insulinowe są dość często następuję naturalna reakcja obronna organizmu, zmniejszenie wrażliwości receptorów i tym samym zmniejszony poziom wydzielania insuliny.
Po spozyciu posiłku nie ma strażnika, który obroniłby nas przez tym całym cukrem przedostającym się do układu krwionośnego.
Napisałem obroniłby?Dokładnie tak.Niektóre cukry są trawione bardzo szybko i nie szkodzą naszemu organizmowi. Możemy tu mówić o pewnego rodzaju jakości spożywanych węglowodanów.
Na uwagę zasługuje fakt iż nie chodzi tu po pokarmy słodkie, nie mylmy poziomu cukru z cukrem. Polecam zapoznanie się z definicją oraz tabelą indeksów glikemicznych !
Definicja:
Indeks Glikemiczny (IG) szereguje produkty spożywcze według tego, jak szybko po ich spożyciu rośnie we krwi stężenie cukru - glukozy. Indeks ten zwany jest również wskaźnikiem glikemicznym.
Znajomość IG jest bardzo istotna, gdyż umożliwia kontrolę posiłków pod kątem ilości i tempa pozyskiwania glukozy. Gdy glukozy we krwi jest za mało, stopniowo tracimy siłę mięśni, gorzej pracuje energochłonny mózg itd.
Kiedy natomiast glukozy we krwi jest za dużo, aktywowane są procesy metaboliczne sprzyjające tyciu.
Produkty spożywcze zawierające węglowodany bardzo różnią się ich przyswajalnością i tempem wchłaniania. Indeks glikemiczny właśnie o tych różnicach informuje.
Wedłuig doktora DiPasquale oraz wielu innych, możliwe jest odwrócenie tego procesu, ustabilizowanie wewnętrznej gospodarki organizmu i przywrócenie "pierwotnych" zdolności. Pierwotnych ponieważ węglowodany w naturalnych produktach nie występują w ogromnej ilość, kiedyś spożywało się głównie tłuszcz i białko. Dlaczego ?
Wszystkie znane Ci produkty typu: wołowina, wieprzowina, baranina, mięsa mielone, suszone, boczek, kiełbasy,parówki,salami,szynka, kurczak, inyk,kaczka, ardynki,makrele,szprotki,małże,tuńczyk i mnóstwo mnóstwo innych zawierają tylko białka i tłuszcze! Śladowe ilości węglowodanów.
Na polowaniu ciężko było o coś innego.
Ale do rzeczy zanim się znudzisz :)
Gdyby człowiek spożywał tłuszcze zamiast węglowodanów organizm (a właściwie nasz metabolizm) musiałby przestawić się na używanie tłuszczy jako naszego głównego źródła energii.
Pamiętajmy, że tylko tłuszcze nasycone są uważane za niezdrowe,tłuszcze rybne oraz nienasycone są jak najbardziej wskazane ! Mało tego u wielu ludzi spożywających tłuszcze zauważono spadek poziomu choleresterolu. Dlaczego ? Organizm przyzwyczajony do trawienia tłuszczów nie odkłada ich tylko używa do produkcji energii.
Organizm posiada zdolność trawienia tłuszczów nasyconych jednak ze względu na brak takiej potrzeby tego nie czyni. Jest poza tym zbyt zajęty trawieniem ciągle napływających węglowodanów.
Tłuszcz jest znacznie wydajniejszym źródłem energii niż węglowodany 1gram tłuszczu = 9 kcal ( w przypadu węglowodanów tylko 4).
I co najważniejsze...jeżeli metabolizm jest nastawiony na trawienie węglowodanów, jeżeli spożyjemy zbyt małą ilość kalorii nie sięgnie on po zapasy tłuszczu tak szybko jakbyśmy chcieli,najpierw sięgnie do naszych MIĘŚNI po zapasy glikogenu tym samym rozkładając nasze
mięśnie,a tłuszcz pozostanie tam gdzie był !
Jeżeli natomiast organizm jest przyzwyczajony do używania tłuszczu jako głównego źródła energii, w przypadku ograniczenia dzienniej ilości spożywanych kalorii nasz organizm sięgnie po wszelkie jego zapasy zapewniając nam energię i tym samym odchudzając nas.
Nie ma skoków poziomu cukru oraz insuliny dzięki czemu rzadziej odczuwamy głód ( również dlatego, że tłuszcze są bardziej "sycące"), tym samym zmniejszając ryzyko zachorowania na cukrzycę.
Czy wiedziałeś, że Twój mózg to aż 60% tłuszczu ?!? Byłby bardzo szczęśliwy gdyby miał wykorzystywać tłuszcz jako źródło swojej energii.
U ludzi spożywających tłuszcze zauważono znaczny wzrost energii i brak obiawów znużenia po spożytym posiłku jaki towarzyszy węglowodanom.
Posiłki wysoko-węglowodanowe zwiększają poziom serotoniny w mózgu, enzymu odpowiedzialnego za uczucie zmęczenia i senności po posiłku.Dlatego wielu ludzi który w chwili smutku podświadomie sięga po produkty wysokowęglowodanowe gdyż organizm szuka sposobu na relaks jaki może przynieść serotonina.
Ważne jest również to, że nikt nie odradza porzucenia węglowodanów jako źródła energii.
Mimo, że wybór tłuszczowych produktów jest ogromny, oprócz wyżej wspomnianych mięs i ryb mamy również jajka,sery żółte,pleśniowe,śmietana,masło,oliwę z oliwek,szparagi,brokuły,kapusta,ogórki,pomidory,cebula,grzyby itd... to dopuszczalne jest spożywanie 1-2 dni w tygodniu wszystkiego co nam przyjdzie na myśl, włącznie z produktami wysoko-węglowodanowymi pod warunkiem iż ilość spożywanego tłuszczu w tych dniach będzie niewielka.
Musimy zrozumieć - albo jedno albo drugie,jeżeli będziemy spożywali jednocześnie tłuszcze i węglowodany to jedno z nich zostanie zmagazynowane jako nasza oponka.
Jeżeli po takie 2 dniowej rozpuście węglowodanowej znowu powrócimy do spożywania tłuszczy, nasz organizm przez kolejne dni bez problemu pozbędzie się zmagazynowanego jako tłuszcz, nadmiaru węglowodanów.
Człowiek to maszyna do spalania węglowodanów...można ją zamienić w maszynę spalającą tłuszcz.