Ten artykuł odegrał dość dużą rolę podczas Maja '68. Stanowił podstawę do dyskusji na temat studenckich organizacji.Autor zastanawia
się nad rolą inteligenckich organizacji, które wyłaniają się silnie w czasie kryzysu kapitalizmu. Nie wiązało się to
jednak ze wzmocnieniem pozycji proletariatu, a wręcz przeciwnie, organizacje te zasilały szeregi kontrrewolucji. Na pytanie
dlaczego tak się stało, dlaczego organizacje
intelektualistów opowiadały się w ostateczności za kapitalizmem, przeciwko klasie pracującej, Lukacs będzie szukał odpowiedzi. Sytuację tę tłumaczy interesem klasowym. Inteligenci, pracownicy umysłowi, są pasożytami, przemiany rewolucyjne jaki wprowadza klasa robotnicza nie służą bezpośrednio jej interesom. To też tłumaczy dlaczego organizacje inteligenckie powstają w epoce ostrego kryzysu kapitalizmu - mają one za zadanie obronić pozycje intelektualistów. Są one ze swej natury reakcyjne, w przeciwieństwie do organizacji robotniczych.Przeciwieństwo rysuje się nie tylko w kwestii ekonomicznej, ale i ideologicznej. Mianowicie proletariat sam ma wykuć swą nadbudowę, samodzielnie osiągnąć samoświadomość, określić się. Inteligenci nie mają co powoływać się na swą wiedzę fachową i nią legitymizować swoje przewodnictwo w budowie nowego systemu, ponieważ ich wiedza jest wiedzą pochodzącą z burżuazyjnego systemu, są specjalistami od kapitalistycznego sytemu, w kwestii nowej kultury nie wiele mają do powiedzenia.Autor przywołuje przykład studenta jako tego, kto nie pracuje, uważa że rozróżnienie student - robotnik oparte jest na przywileju kształcenia, które ma być przez rewolucje zniesiony. Ma to świadczyć o sprzecznościach między proletariatem a inteligencją. To co jednak odnosi się do klasy nie musi odnosić się do poszczególnych intelektualistów. Poszczególny intelektualista może być rewolucyjny, wiąże się to jednak z opuszczeniem własnej klasy. Wchodzi wtedy do ruchu jako jednostka, jako przedstawiciel nie klasy intelektualistów, a już walczącego proletariatu. Ich zaangażowanie po stronie rewolucji robotniczej nie wynika jednak z instynktu, ale ze zrozumienia teoretycznego ruchu historii. Koncepcja ta przypomina trochę koncepcję Machajskiego, jednak mamy tutaj uznanie roli rewolucyjnego intelektualisty, możliwość istnienia teoretyka walki robotniczej. Przezwycięża on własny instynkt klasowy poprzez teoretyczne poznanie, rozpoznaje interesy proletariatu jako interes ogólnoludzki. Obcy staje się swój.
Więcej streszczeń na temat W sprawie inteligenckich organizacji