Jest ustawa na której podstawie można ukarać człowieka za znęcanie się nad zwierzętami. W naszej kulturze nie jada
się mięsa z psów, więc się ich nie zabija. A jednak jest inaczej.
Inspektorzy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami po przeczytaniu wyroku w sprawie mężczyzny podejrzanego o ubój psów w celu przerobienia ich na smalec są w szoku.
Ów Pan nie został ukarany, gdyż sąd uznał,że psy były zabijane humanitarnie, a uśmiercanie zwierząt może być przecież podyktowane potrzebą gospodarczą. Sąd podkreślił,że ustawodawca nie wskazał, które gatunki zwierząt można przeznaczyć na ubój...
Taką decyzję wydał krakowski sąd. Jakby tego było mało,
KTOZ otrzymał także orzeczenie wielickiej prokuratury o umorzeniu postępowania w sprawie yorka, który zdechł z przegrzania w samochodzie pozostawionym w pełnym słońcu.
Pies zdechł w męczarniach, w czasie gdy jego państwo zwiedzali kopalnię soli...Prokurator uznał,że dochodzenie należy umorzyć z uwagi na niską szkodliwość czynu.
Jak zwykle w ustawie są luki prawne, które z premedytacją stosują nasze wymiary sprawiedliwości. Wystarczy,że sędzia będzie człowiekiem,który nie znosi zwierząt i już z luki w ustawie korzysta.
Sędzia natomiast kochający zwierzaki za ten sam czyn zastosuje karę.