Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Prawo & Polityka>Prawo Konstytucyjne>Prawo do informacji publicznej - komentarz

Prawo do informacji publicznej - komentarz

książki Streszczenie   według:Majkel500     Autor : Piotr Szkudlarek
ª
 
Prawo do informacji publicznej jest nieodłącznym elementem współczesnego państwa demokratycznego. Zapewnienie obywatelom prawa wyborczego bowiem nie stanowi warunku wystarczającego dla skutecznej kontroli władzy. Dlatego też konieczne jest zapewnienie obywatelom prawa do informacji o działalności tej władzy. W dzisiejszych czasach państwo dokonuje na co dzień bardzo wielu działań co sprawia, że dostęp do informacji nabiera szczególnego znaczenia. W Polsce prawo to jest gwarantowane przez art. 61 Konstytucji. Prawo do informacji przysługuje wszystkim obywatelom bez względu na przynależność do określonej grupy np. bycia dziennikarzem lub posiadania jakiegoś szczególnego interesu prawnego albo faktycznego. Dostęp do każdej informacji jest zatem powszechny, chyba, że jest to kwestia utajniona. W tych szczególnych przypadkach dostęp do niej mają tylko osoby, którym informacje te są koniecznie potrzebne do wykonywania obowiązków służbowych bądź też realizacji ich uprawnień. Artykuł 61 konstytucji gwarantuje dostęp do informacji o działalności władzy, lecz dopiero ustawa precyzuje postanowienia zawarte w konstytucji.
Czym jednak jest owa informacja publiczna? Art. 1 ust. 1 ustawy odpowiada w ten sposób: „każda informacja o sprawach publicznych jest informacją publiczną”. Niestety w ustawie nie znajdziemy definicji zwrotu „sprawa publiczna”. Korespondencja między ministrem a Prezesem Rady Ministrów jest przejawem działania władzy publicznej, ale może przecież zawierać także prywatną wymianę zdań, która informacją publiczną być nie musi.
Realizacja prawa dostępu do informacji odbywać się może nie tylko na podstawie ustawy z 6 września 2001 roku. Ustawodawca w artykule 1 ust. 2 tejże ustawy podkreśla, że jej przepisy nie naruszają norm wywodzących się z innych ustaw, a zawierających odmienne zasady zdobywania informacji publicznych, dzięki czemu informacje można otrzymać posługując się różnymi ustawami. Dobrym przykładem jest tutaj ustawa – prawo ochrony środowiska określająca dostęp do informacji np. o decyzjach administracji o umorzeniu opłat za korzystanie ze środowiska. Informację tę obywatel mógłby uzyskać zarówno dzięki jednej jak i drugiej z przytoczonych przeze mnie ustaw. Ustawodawca daje więc obywatelom wybór realizacji tego powszechnego i jakże doniosłego prawa w najbardziej odpowiadający im sposób.
Konstytucja w art. 61 jednoznacznie wskazuje, że uprawnieni do dostępu do informacji są wszyscy obywatele. Ustawa używa jednak nie zwrotu „każdy obywatel” lecz jedynie słowa „każdy”, przez co prawa dostępu do informacji publicznej domagać się mogą także cudzoziemcy bez względu na to czy obywatele RP mają takie samo prawo w innych państwach.
Art. 4 ustawy o dostępie do informacji publicznej wymienia podmioty obowiązane do udostępnienia tychże informacji. Są to w szczególności: organy władzy publicznej, organy samorządów gospodarczych i zawodowych, podmioty reprezentujące Skarb Państwa, podmioty reprezentujące państwowe osoby prawne, osoby prawne samorządu terytorialnego, podmioty wykonujące zadania publiczne i dysponujące majątkiem publicznym. Zobowiązane do udostępnienia informacji publicznej są także partie polityczne i związki zawodowe mimo, że nie są organami władzy. Przepis ten trzeba odczytywać w kontekście konstytucji, która nadaje prawo do informacji o działalności "innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub mieniem Skarbu Państwa". Tak więc związek zawodowy ma obowiązek udzielić informację tylko w tym wypadku, gdy zachodzą obie okoliczności łącznie. Dotyczy to tak samo również m.in. fundacji i stowarzyszeń.
Art. 5 ust. 2 ustawy wskazuje na ograniczenia prawa do informacji, które wynikają z innego podstawowego prawa obywatelskiego – prawa do prywatności. W przypadku informacji o osobach fizycznych pełniących funkcje publiczne jednak, prawo do prywatności tych osób może zostać w pewien sposób ograniczone poprzez konieczność ujawnienia informacji mających związek z pełnionymi przez nie funkcjami. Będąc w tym temacie warto przyjrzeć się orzeczeniu TK z 20 marca 2006 w sprawie ograniczenia prawa do prywatności zgodnie z art. 5 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zarzucono, że art. 5 ust. 2 zd. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej naruszył art. 31 ust. 3 konstytucji art. 47 i art. 61 ust 3 i 4. Wnioskodawca – Prezes NSA stwierdził, że wspomniana ustawa przekroczyła delegację konstytucyjną wprowadzając ograniczenie prawa do prywatności wobec osób fizycznych pełniących funkcje publiczne. Kwestionowany przepis należy ocenić przez pryzmat zasady zawartej w art. 47 Konstytucji, która nie zna żadnych ograniczeń. Konstytucyjne prawo do prywatności, wyrażone w art. 47, stanowi wartość większą niż prawo do informacji publicznej. Nie można mówić o prawie do prywatności bez odwołania się do godności ludzkiej (art. 30 Konstytucji), jak również nie można mówić o godności ludzkiej bez prawa do prywatności. Prawo do prywatności nie może także doznawać ograniczeń nawet w stanach nadzwyczajnych (art. 233 ust. 1 Konstytucji). Skoro przepisy Konstytucji chronią prawo do prywatności w sytuacji zagrożenia, to tym bardziej nie mogą pozbawić ochrony tego prawa osób pełniących funkcje publiczne.
Trybunał jednak uznał art. 5 omawianej ustawy za zgodny z konstytucją argumentując, że rozstrzygnięcie kolizji praw wskazane przez wnioskodawcę nie jest możliwe, ponieważ można dojść do wniosku, że prawo do informacji ogranicza prawo do prywatności i odwrotnie. Art. 5 natomiast nie ingeruje w prawo do prywatności bardziej niż jest to absolutnie konieczne, nie daje podstawy wkraczania w sferę życia prywatnego w zakresie nie związanym z pełnieniem funkcji publicznych. Mimo to kwestia kolizji tych praw nie została do końca rozwiązana i powinna być przedmiotem dalszych rozważań z uwzględnieniem art. 31 i 61 konstytucji.
Opublikowano dnia: 25 kwietnia, 2010   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.