Szanowny Panie Ministrze!
Chciałabym zabrać głos w dyskusji, jaka rozpętała
się w związku z planowanym przez Pana wprowadzeniem szkolnych mundórków. Jestem obecnie uczennicą 2 klasy liceum i nie zgadzam się, że wprowadzenie jednolitego stroju, obowiązującego na terenie szkoły, może zmienić zachowanie moich rówieśników.
Uważam, że noszenie
mundurków nie zlikwiduje widocznych różnic w sytuacji materialnej uczniów. Moim zdaniem różnice te będą nadal zauważalne w momencie zakończenia zajęć,
czy też przed ich rozpoczęciem. Często
bowiem nosimy okrycia wierzchnie, które nadal będą wskazywały na sytuacje finansową ich właścicieli. Stąd nakaz noszenia na terenie szkoły ujednoliconego stroju nie zmieni nastawienia niektórych
uczniów do kolegó gorzej sytuowanych. Nadal ich zniszczona kurtka czy buty wkładane po lekcjach mogą być przyczyną docinków i zarzutów tych,
dla których pieniądz jest największą wartością.
Moim zdaniem mundurki szkolne nie tylko, nie poprawią sytuacji biedniejszych dzieci, ale wręcz przeciwnie- będą dodatkowym obciążeniem dla ich rodzin. Należy się bowiem spodziewać, że koszt uszycia, nawet skromnego stroju uczniowskiego będzie dla wielu osób wydatkiem przekraczającym ich możliwości. Czy Pan Minister wierzy bowiem, że nasze państwo będzie w stanie zapewnić zaopatrzenie w mundurki wszystkich uczniów, dla których tego rodzaju zakup wykraczałby poza możliwości finansowe rodziny? Nie jest bowiem tajemnicą nawet dla nas - uczniów, że sytuacja szkół nie należy do najlepszych i brak pieniędzy doskwiera prawie każdej placówce, bez względu na typ szkoły. Może, więc warto byłoby pieniądze, które pochłonęłoby wprowadzenie mundurków przekazać na bardziej użyteczne dla szkolnictwa cele? Chociażby na pomoce naukowe czy też remont niektórych placówek.
Dziwię się, że uważa Pan wprowadzenie mundurków jako receptę na poprawę zachowania uczniów. Prawdę mówiąc, nie widzę większego związku pomiędzy jednym, a drugim. Nie rozumiem, więc do końca Pana intencji. Trudno bowiem spodziewać się, że samo założenie szkolnego uniformu wyciszy tych agresywnych i zmieni ich zachowanie. To przecież między innymi szkoła uczy nas, że nie strój zdobi człowieka, więc według mnie, nie potrafi jego też odmienić. Uważam, że wprowadzenie konieczności noszenia mundurka wywoła wręcz odwrotny skutek.
Obawiam się, iż spowoduje to zwiększoną niechęć wobec szkoły, czego konsekwencją może stać się nasilenie zjawiska wagarów, oraz nieobecności w szkole. Nie od dziś wiadomo, że wiek gimnazjalny i licealny to okres buntu młodzieńczego, który wielu z nich wyraża odmiennością swojego stroju. Jeżeli zmusi się ich do ujednolicenia ubioru może to spowodować, że ich bunt wyrażany dotychczas strojem znajdzie ujście w innych formach wyładowania.
Mam nadzieję, że przedstawione przeze mnie argumenty, skłonią Pana do ponownego przemyślenia swojej decyzji, gdyż według mnie przyniesie ona nam - młodym więcej szkody niż pożytku. Chciałąbym zaznaczyć, że
Więcej streszczeń na temat Przemówienie w sprawie mundurków