Sztuka przepraszania to metoda bardzo trudna,wymaga nielada talentu .Na dodatek trzeba postępować,tak,żeby nie stracić godności i nie zeszmacić się..Ludzie mają zawsze z tym problem.W życiu prywatnym raczej nie można wymagać przeprosiń za male przewinienia,bo to smieszne ,można w ten sposob uczyć male dziecko.Przykladowo przeproś tatusia za nazwanie go...a i tu dziecko odpowie raczej a tak nie jest ?
Ważnym elementem jest,róznica w wychowaniu,gdy
Ludzie są w domu rodzinnym wychowywani tzw"oschłe"to nie wymagajmy wylewności,bo to będzie wręcz dziwne i śmieszne,tzw bukiet róż na
przeprosiny i zawal na miejscu dla kobiety.w sytuacjach na
tzw drodze,awaryjnych gdy nadepniemy,popchniemy powinno być naturalne,kulturalne przeproszenie.
Przeprosiny im szybsze,tym lepiej,im
bardziej odkładane tym wieksza "burza"Zazwyczaj udaje nam się przeboleć,jakąś szkodę prawdziwą,ale znecanie,gnębienie psychiczne najbardziej ludzi boli,niż spowodowany uszczerbek na zdrowiu po wypadku.Tym bardziej jak sami udają taki stan i wmawiają innym w odpowiedzi na swoje pytania.
Tak jest z ludźmi szarakami,ale i z ludźmi na poziomie,glowami państwa.Zastanawiają si wtedy,czy zostali obrażeni połowicznie,czy śmiertelnie.ich adwokaci,natomiast
Zastanawiają się już jakie kary poniosą dane osoby.Dodatkowym atytutem sprzyjącym jest nagonka osob trzecich,dodających swoje trzy grosze,dogaduje brat,kolezanka,dyrektor,wreszcie wchodzą media.Na dodatek każdy chce mieć swoją rację i tworzą się bieguny,czasami zupelnie odmienne i następnie znowu ludzie zastanawiają się komu wierzyć ?
No i tak to jest sztuka przepaszania,tak wazna a zarazem tak latwa i bardzo trudna,czasami bez sądu nie da rady,tak to jest ....
.
Więcej recenzji na temat www.onet.pl