Akcja ballady rozgrywa się nad brzegami jeziora Świteź. Para
kochanków spaceruje w świetle księżyca. Ona karmi
go malinami, on zrywa
jej kwiatki do wianka. W każdą noc, o tej samej porze spotykają się pod modrzewiem.
Chłopak jest strzelcem w borze, pochodzenia dziewczyny nie znamy. Wiemy tylko,
że
znika wraz z odejściem lata. Młody strzelec prosi ją,
by z nim została.
Dziewczyna jest niepewna jego wierności, lecz on zaklina się i przysięga jej
stałość w uczuciach. Pomimo próśb, dziewczyna znika. Chłopiec wraca do swej
chaty, gdy zatrzymuje go niezwykłe zdarzenie. Nad jeziorem pojawia się piękna
dziewczyna. Kusi go, namawia, by porzucił żale i kochankę. Młodzieniec waha
się, lecz wreszcie ulega. Okazuje się, że tą dziewczyną jest jego kochanka. Za
złamanie przysięgi, dusza chłopaka zostaje uwięziona w modrzewiu.
Więcej recenzji na temat Świtezianka