W Spore mamy możliwość stworzenia własnego gatunku i kierowanie nim przez kilka faz rozwoju.
Pierwsza faza to Faza Komórki.
Jako pojedyncza komórka zbieramy pokarm, by rozwijać się i ewoluować. Jednocześnie unikamy większych od siebie stworzeń, chcących nas pożreć.
Na początku podejmujemy najważniejszą decyzję w całej grze: wybieramy, czy nasz stwór będzie roślinożercą, mięsożercą czy wszystkożercą. Warto dobrze się zastanowić, jaki wybór będzie najbardziej odpowiadał naszemu sposobowi gry.
Gdy zjemy już wystarczająco dużo, możemy wykształcić nogi i wyjść na ląd. Tu zaczyna się kolejna część gry - Faza Stwora. Nasze zadania zależą od charakteru naszego stwora. Roślinożercy układają się z innymi spotkanymi gatunkami poprzez zaimponowanie im, natomiast mięsożercy zabijają innych, zdobywając w ten sposób pożywienie. Każda udana interakcja z innymi stworami odblokowuje nowe elementy, które możemy umieścić na ciele naszego gatunku w edytorze stworów. I to właśnie wspomniany edytor jest jedną z najlepszych części całej gry. Elementów bowiem jest cała masa, a możliwości edytowania stwora są niemal nieograniczone. Mamy sposobność tworzenia naprawdę niesamowitych stworów. Edytor jest prosty w obsłudze, jednak tak rozbudowany, że nawet po stworzeniu kilkudziesięciu stworów wciąż chce się tworzyć kolejne.
Gdy nasz gatunek okaże się silny, po pewnym czasie będziemy mogli przejść do kolejnego etapu gry, czyli Fazy Plemienia. Najpierw zakładamy pierwszą wioskę i zapewniamy członkom plemienia pożywienie. To co jedzą, zależy oczywiście od tego, czy żywią się mięsem, czy roślinami. Podobnie jak w Fazie Stwora nasze cele są uzależnione od naszego charakteru. Mięsożercy chwytają za broń i dążą do zniszczenia innych plemion. Natomiast roślinożercy używają instrumentów muzycznych, by dawać koncerty innym plemionom i w ten sposób zaprzyjaźniać się z nimi.
Gdy uczynimy nasze plemię najsilniejszym, przychodzi czas na Fazę Cywilizacji. Zakładamy pierwsze miasto i dążymy do zdobycia innych. Na początku sprawiamy jednak, by nasza cywilizacja różniła się od pozostałych. Projektujemy więc budynki i pojazdy w rewelacyjnym edytorze. Daje on równie wielkie możliwości, co edytor stworów. Dlatego nasze budowle i pojazdy mogą być absolutnie nieprawdopodobne, jeśli tylko użyjemy naszej wyobraźni.
Po projektowaniu przychodzi czas na budowę miasta. Budynki ustawiamy w taki sposób, by miasto przynosiło największe zyski, pamiętając jednak o zadowoleniu mieszkańców. Stworzenie idealnego miasta nie jest łatwe i zajmuje nieco czasu. Gdy nasze miasto już stoi, czas zacząć wydobywać surowiec, za który stawiamy nowe budynki, kupujemy pojazdy i używamy specjalnych mocy, czyli przyprawę. Czynimy to poprzez budowę szybów na odpowiednich kraterach.
Jednak nasze miasto nie jest już same. Na całej planecie jest ich kilkanaście i to od nas zależy, jak z nimi postąpimy. Mięsożercy, tworzący ciężkie pojazdy wojenne, zdobywają obce metropolie drogą podboju. Roślinożercy starają się nawrócić inne miasta na swoją religię, generując holograficzny obraz swego przywódcy. Natomiast wszystkożercy zakładają szklaki handlowe do obcych miast, by po pewnym czasie móc je wykupić.
W końcu nasza cywilizacja dominuje na całej planecie. Jednak to wcale nie koniec gry. Można by właściwie rzec, że to dopiero jej początek, bowiem w tym miejscu zaczyna się najbardziej rozbudowana i najgłębsza część Spore - Faza Kosmosu. Jako pilot statku kosmicznego (który, oczywiście sami tworzymy) wykonujemy proste zadania dla naszej ojczystej planety, ucząc się zasad panujących w kosmosie. Po szkoleniu zdobywamy odznakę kapitana i ruszamy na badanie galaktyki. Nie można tu narzekać na brak roboty. Spotykamy obce cywilizacje i prowadzimy wojnę, podpisujemy sojusz czy handlujemy. Zakładamy nowe kolonie dla naszej planety, które dostarczają fortunę w postaci przypraw. Poprawiamy warunki na jałowych planetach, a potem tworzymy jej własny ekosystem i malujemy wedle naszego kaprysu. Szukamy cennych artefaktów, które potem sprzedajemy za olbrzymie kwoty. W końcu, wykonujemy misje zlecane nam przez rodaków lub stwory z innych cywilizacji. Nie możemy narzekać na brak pracy, wciąż jest coś do zrobienia. Galaktyka jest niemal nieskończenie wielka, a tajemnic w niej nieskończenie wiele. Sprawia to, że naprawdę ciężko odejść od monitora.
Kosmos można zwiedzać tygodniami i wciąż się nie nudzić. Warto przejść grę co najmniej dwa razy, innym charakterem niż poprzednio, gdyż gra się wtedy zupełnie inaczej. Trzeba też dodać, że gra wiele zyskuje, jeżeli mamy podłączenie do internetu. W sieci do ściągnięcia są bowiem miliony stworów, budynków i pojazdów innych graczy z całego świata. To sprawia, że gra jest ciekawa i nowa nie tylko za pierwszym razem.
Jeżeli chodzi o grafikę, to Spore prezentuje się całkiem nieźle. Nie uświadczymy tu nowoczesnych efektów wizualnych, ale gra ma swój styl i naprawdę może się podobać. Od strony dźwiękowej gra też jest w porządku. Muzyka jest całkiem przyjemna, natomiast dźwięki to już wysoka klasa, szczególnie żywe rozmowy naszych stworów.
Gra ma też jednak ciemne strony. Największym minusem jest niewątpliwie to, że cztery pierwsze fazy nie są nawet w połowie tak rozbudowane, jak Faza Kosmosu. Dlatego przechodząc grę za drugim razem, czekamy już tylko na tę ostatnią część gry. Gdyby nie to, gra byłaby niemal idealna.
Lecz nawet mimo tego niedociągnięcia trzeba powiedzieć, że Spore to gra znakomita, która dostarczy masę dobrej rozrywki każdemu, kto lubi skorzystać ze swej wyobraźni. Polecam z czystym sumieniem.