• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

Strona główna Shvoong>Sztuka I Nauki Humanistyczne>Religioznawstwo - Ogólnie>Czy istnieje logiczne przejście od ateizmu do amoralizmu?

.

Czy istnieje logiczne przejście od ateizmu do amoralizmu?

autor : Golden5     

Autor : Golden5
Powered by Profi-Lingua

We współczesnym świecie coraz częściej możemy spotkać się ze złem i postępowaniem niegodnym człowieka. Wielu można
również spotkać ateistów, czyli osób nie wierzących w żadnego boga. Ale czy ateizm uzasadnia amoralność, czyli postępowanie niezgodnie z zasadami moralności? Uważam, że niewiara w boga nie usprawiedliwia ani trochę złych czynów. W dalszej części pracy postaram się przytoczyć przykłady na potwierdzenie tej tezy.
Na początek warto zastanowić się, kim tak naprawdę jest ateista. Jak już wspomniałam we wstępie, jest to osoba, która nie wierzy w żadnego boga, najczęściej dlatego, że nie posiadają dowodów na jego istnienie, często też zauważają sprzeczności w wierze. Ateistów można by podzielić na dwie takie grupy: tych, którzy nie wierzą i po prostu obywają się bez tego i bez boga w życiu codziennym, oraz na tych, którzy, poza tym, że nie wierzą, próbują udowodnić innym, iż to ich pogląd jest słuszny. O ile nie robią tego w sposób, który uwłacza godność i moralność człowieka, nie powinno to być uważane za coś złego. Jednak bardzo zagorzali ateiści mogą przekonywać innych w brutalny sposób. Powodem brutalności nie jest ateizm – przecież wiele wojen w przeszłości wybuchło z powodu kłótni między ludźmi wierzącymi o wyznanie.
„Zasługą” ateistów jest powstawanie religii o charakterze parodystycznym, które pokazują niektóre absurdy ogólnie przyjętych wierzeń. Bóstwami mogą być na przykład Latający Potwór Spaghetti, Niewidzialny Różowy Jednorożec, czy popularna wyszukiwarka internetowa Google, która posiada wyznawców, a nawet internetowy kościół. Jest to jeden z argumentów ateistów przeciw wierze: „Dlaczego wybrać judeochrześcijańskiego Boga ponad wiarę hinduistyczną, Latającego Potwora Spaghetti czy wierzenia nordyckie?”. Na podstawie tego pytania można by powiedzieć, że ateista nie może zdecydować, która wiara byłaby najlepsza. Poza tym, bez żadnego boga, nie jest ograniczony zakazami religijnymi, może dokonywać własnych wyborów, nie jest zniewolony, ale też wydaje mi się, że ma bardziej rozwiniętą moralność nie wynikającą z wyznania, ale z własnego postrzegania świata, jako takiego, w którym żyłoby się ludziom dobrze.
Ateista może być nawet lepszym człowiekiem, niż wierzący. Według wyników badań częściej osoby bardziej religijne opowiadają się za karą śmierci, czy używaniem tortur. Odsetek wśród ateistów jest mniejszy (osoby świeckie – 51%, katolicy – 72% za przyzwoleniem na używanie tortur). Również odsetek rozwodów jest mniejszy wśród niewierzących (żydzi – 30%, chrześcijanie – 24%, ateiści – 21%). Być może dzieje się tak dlatego, że każdy wierzący interpretuje swojego boga na własny sposób, więc z powodu różnych zdań różnych osób może wynikać między nimi nieporozumienie, być może czasem nie do przeskoczenia, jeśli obie strony bardzo mocno wierzą w to, co mówią. Ateiści nie mają takiego problemu, bo nie muszą interpretować słów boga w księgach (które i tak nie wiadomo, czy rzeczywiście pochodzą od boga...), w przykazaniach itp.
Nawiązując do tematu i pytania czy „jeżeli Boga nie ma, to wszystko wolno”, uważam, że to stwierdzenie nie jest prawdziwe i nie ma logicznego przejścia od ateizmu do amoralizmu. Nawet, jeśli bóg nie istnieje, to każdy człowiek poza wiarą posiada również coś, co można by nazwać instynktem, chociaż może kojarzyć się to ze zwierzęciem. Ateiści chyba bardziej instynktownie wybierają to, co dla nich samych byłoby dobre w myśl zasady „nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe”. Nie oznacza to oczywiście, że osoby wierzące nie posiadają instynktu, jednak chyba bardziej ufają utartym przekonaniom niż jemu, czasem trochę wbrew sobie. Myślę, że ludzie pojmowani przez społeczeństwo jako źli czy zdemoralizowani zostali po prostu w taki sposób wychowani i nie znają innego życia, uważają, że to co robią nie jest złe. Jeśli jednak wiedzą, iż czynią źle i świadomie godzą się na to, mogą mieć jakieś problemy psychiczne. Nie oznacza to oczywiście, że należy takiego człowieka odrzucić, wprost przeciwnie – powinno się mu pomóc.
Mam nadzieję, że udało mi się pokazać, że ateista nie musi być człowiekiem złym, nie jest też koniecznie amoralny, chociaż, tak jak każdy człowiek, może być i wiara nie ma tu większego znaczenia. W pisaniu pracy korzystałam z źródła internetowego: Wikipedii (wyniki badań oraz cytat).
Opublikowano dnia: kwietnia 07, 2009
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

.