Wraz z moim mężem Adamem w Raju żyliśmy szczęśliwie Niczego nam nie brakowało, wszystko mieliśmy pod dostatkiem, łącznie z owocami. Tylko jednej ważnej rzeczy musieliśmy przestrzegać, nie wolno nam było spożywać ani nawet dotykać owoców z drzewa poznania dobra i zła, które znajdowało
się w środku ogrodu Eden. Jednakże złamaliśmy te prawo i zostaliśmy słusznie ukarani przez Boga. Stało się to z powodu naszej ciekawości i z powodu sprytnego węża, który przekonał mnie do zjedzenia tego owocu.. Był bardzo słoneczny dzień, więc usiadłam w cieniu tuż przy drzewie poznania dobra i zła. Gdy siedziałam zauważyłam zwierzę, które obwijało się wokół drzewa. Przestraszyłam się go, ponieważ jeszcze w tym ogrodzie nie widziałam takiej istoty. Jeszcze bardziej zdziwiło mnie to, kiedy do mnie przemówił. Zapytał się czy to prawda, że nie możemy jeść owoców z każdego drzewa tego ogrodu. Odpowiedziałam mu, że owoce z drzew możemy jeść tylko nie z tego, które znajduje się w środku ogrodu, abyśmy nie pomarli. Nie spodziewałam się wtedy, że może cos przeciwko nam spiskować, wydawał się dobrym zwierzęciem. Powiedział wtedy, że na pewno nic nam się nie stanie, jeżeli choć raz spróbujemy tego owocu i że otworzą nam się oczy poznamy, czym jest dobro a czym zło. Nie wiem jak to się stało, ale przekonał mnie. Nie wiem, dlaczego ale bardzo zależało mi na tym, aby zjeść ten owoc. Bardzo pragnęłam poznać, czym jest dobro i zło, tak jak wie to Bóg. Opowiedziałam wszystko Adamowi, słowo w słowo, ale Adam zaprzeczył i powiedział, że nie możemy spożywać owoców z tego drzewa tak jak nakazał nam Bóg. Miał rację, ale wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam. Powiedziałam mu, że wąż jest miłym stworzeniem i na pewno nas nie oszukuje. Adam zgodził się, iż też był ciekawy, czym jest dobro i czym zło. Daliśmy się przechytrzyć wężowi i zjedliśmy zakazany owoc. Po chwili poczuliśmy się jakoś dziwnie, spostrzegliśmy się, że jesteśmy zupełnie nadzy. Adam zawołał abyśmy zerwali gałązki figowe i zrobili sobie przepaski. Kiedy zrywaliśmy gałązki usłyszeliśmy kroki, schowaliśmy się, ponieważ wstydziliśmy się siebie. Usłyszeliśmy głos Boga, który nas wzywał, ale my wstydziliśmy się wyjść. Bóg powtórzył, gdzie jesteś Adamie? Wtedy Adam odpowiedział, że schowaliśmy się, ponieważ jesteśmy zupełnie nadzy. Bóg zapytał, dlaczego sądzisz Adamie, że jesteś nagi i czy czasem nie zjadłeś owocu z drzewa poznania dobra i zła? Adam odpowiedział, że zjadł i że to ja go podkusiłam, teraz się z tym zgadzam, ale wtedy odpowiedziałam, że to wąż mnie zwiódł i zjadłam. Bóg powiedział do węża, „Ponieważ to uczyniłeś bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu
będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Tak i Bóg rzekł do mnie: „W bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą”. Do mojego męża rzekł: „ Nie wolno ci zeń jeść, przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie oblicz twego będziesz tedy musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!”. Żałuje tego, co zrobiłam, gdybym mogła cofnąć czas na pewno bym tak nie postąpiła. Życie w ogrodzie było piękne, wszystko miałam, co pragnęłam, ale jednak coś mnie podkusiło, aby zjeść zakazany owoc, przecież wiedziałam, jakie mogą być konsekwencje. Bóg nas przed nimi ostrzegał. Teraz sami musimy sobie zdobywać pożywienie. Z jednej strony jesteśmy samodzielni, ale z drugiej strony tęsknie za ogrodem Eden.
Więcej streszczeń na temat wygnanie z raju z putktu widzenia ewy