Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Sztuka I Nauki Humanistyczne>Religia>Przemienienie na Górze Tabor i nasze

Przemienienie na Górze Tabor i nasze

artykułu Recenzja   według:Waleria     Autor : Waleria
ª
 
Święto Przemienienia Pańskiego obchodzimy w dniu 6 sierpnia. Jest ono niejako zapowiedzią życia przyszłego i wiecznej chwały wszystkich zbawionych. Przemienienie było przygotowaniem na to, co miało się stać w Wielki Piątek.
W tym czasie wypowiedział Jezus słowa:

'Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”.


Przemienienie zawsze łączy się z cierpieniem. Właśnie z podjęciem krzyża.
Św. Mateusz w napisanej przez siebie Ewangelii, rozdział 17, mówi:

'Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego, Jana, zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich a Jego postać stała się lśniąca i świetlista”.


Jezus wiedział, że Apostołowie potrzebują duchowego umocnienia, ponieważ są przygnębieni Jego słowami o męce i krzyżu. W ten sposób Jezus chciał przygotować Apostołów na czekające ich doświadczenia. Góra, na którą przybyli Apostołowie wraz z Jezusem, nazywa się Górą Tabor. Nazywamy ją również Górą Przemienienia.
Po zejściu z Góry Przemienienia Jezus uzdrawia paralityka i po raz drugi zapowiada swoją mękę. Wynika stąd, że przemienienie Jezusa można zrozumieć dopiero w świetle Jego męki. Przecież to na drodze krzyżowej dokonuje się nasze zbawienie, nasze przemienienie się. Wspaniale ujmuje to stara pieśń wielkopostna:

'Kiedy cierpienie, kiedy zwątpienie serce na skroś ci przepali – gdy grom się zbliża, pośpiesz do krzyża – on ciebie wesprze, ocali”.


Czy ja znam i rozważam mękę Pana? Czy biorę w niej jakiś udział, na przykład przez pokorne przyjmowanie codziennych przeciwności? Czy męka Jezusa miała jakiś wpływ na moje osobiste przemienienie?

Jezus wziął ze sobą Piotra, Jakuba i brata jego, Jana, zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich.

Żeby się przemienić, trzeba wejść na górę. Taką Górą Przemienienia może być choroba nasza lub bliskich, śmierć bliskiej osoby, czy inne nieszczęście. Na Górze Przemienienia Jezus wzywa nas do przemiany naszego serca. Czy podejmuję Jego wezwanie? Zastanówmy się, co było naszą Górą Tabor.
Moim wejściem na górę była niespodziewana choroba i śmierć mojego syna. Nie od razu jednak doznałam przemienienia. Pan przygotowywał mnie poprzez wyciszenie, poczucie pustki i bezsensu nagle zburzonego życia. Dopiero później, dzięki łasce Pana, zdołałam się odnaleźć. Właściwie to Pan mnie odnalazł, wziął na ramiona jak zranioną owcę i zaprowadził tam, gdzie znalazłam ukojenie. Moje życie, a ściślej mówiąc jego sens, uległo gruntownej przemianie. Kiedy ogarnia mnie żal za ilością zmarnowanych lat i chciałoby się powiedzieć za Św. Augustynem:

'Dlaczego tak późno Panie? '


- zdaję sobie sprawę, że być może nie odpowiedziała bym wcześniej na wezwanie, że do przemienienia potrzebne mi było wejście na Górę Tabor. Często trzeba dojrzeć do takiej decyzji. Jezus jest dobrym pedagogiem. Zna najbardziej odpowiedni czas na zapukanie do ludzkiego serca.
Nasze wewnętrzne, duchowe przemienienie dokonuje się również podczas chrztu. Następuje wtedy przejście ze śmierci do życia, z ciemności do światła. Jezus powiedział:

'Jeżeli się kto nie odrodzi z wody i z Ducha Świętego, nie może wejść do Królestwa Bożego”.

Nasze przemienienie dokonuje się poprzez przyjmowanie Ciała Pańskiego. Jezus codziennie przemienia się dla mnie w Eucharystii. Św. Augustyn w swoich 'Wyznaniach” pisze:

„Zrozumiałem, że jestem daleko od Ciebie – w krainie, gdzie wszystko jest inaczej. I zdało mi się, że słyszę Twój głos z wyżyny: Jam pokarm dorosłych, dorośnij, a będziesz mnie pożywał – i nie ty wchłoniesz mnie w siebie, jak się wchłania cielesny pokarm, lecz ty się we mnie przemienisz”.

Nasze przemienienie jest w dużym stopniu owocem regularnej, ufnej modlitwy, która sprawia, że w naszym życiu dzieje się to, co w życiu Mojżesza. Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj z dwiema tablicami w ręku, twarz jego promieniała na skutek rozmowy z Panem.
Jak odpowiadam na natchnienia Jezusa, gdy zaprasza mnie 'na górę, osobno?”.Czy potrafię odchodzić od zajęć i szukać skupienia i modlitwy? Czy mnie też, jak Mojżeszowi, rozmowa z Panem sprawia radość? Czy nie jest dla mnie tylko obowiązkiem, który spełniam niechętnie i z pośpiechem? Czas zadać sobie te pytania, prosząc wraz z Apostołami:

'Panie,naucz nas modlić się”.


Nasze przemienienie sprawia praktykowanie cnót: miłości, czystości, uczynności, uprzejmości. . Wzrastanie w cnotach wymaga powtarzania dobrych uczynków. Cnoty coraz bardziej doskonalą człowieka, ułatwiając mu dawanie natychmiastowej, właściwej odpowiedzi na wolę Bożą w każdej chwili.
Opublikowano dnia: 30 stycznia, 2009   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.