Od roku 1982 gdy na Krynickim deptaku spaceruje
Bogusław Kaczyński wiadomo ,że to początek Festiwalu im. Jana Kiepury chłopaka
z Sosnowca. Popularny Pan Bobusław wspomina jak odradzano mu organizowanie festiwalowego maratonu , który od początku zaplanowany był na dwa tygodnie. Teraz podnosi z dumą głowę bo akcj udała się i z roku na rok wzrasta prestiż tej imprezy.
Jan Kiepura śpiewał gdzie tylko mógł, kochał śpiewanie i kochał swoją publiczność. Teraz
Krynica odwdzięcza się za to swojemu patronowi i też tłumnie przybywa na festiwalowe dni z muzyką.
Mimo tegorocznych kłopotów finansowych powiązanych z panującym kryzysem
Bogusław Kaczyński dopiął swoich planów i ułożył oszczędny ale ciekawy program festiwalowy. Zaprosił operę lwowską z "Traviatą" oraz wieczorem baletowym.
Nie zabraknie słynnej Grażyny Brodzińskiej, Haliny Kunickiej.
Do Krynicy zawita też Teatr Żydowski z Warszawy ze sztuką " Bonjour, monsieur Chagall". Będzie Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk".
Autor artykułu podpowiada, że nie lada atrakcją jest sam Bogusław Kaczyński. Na to Pan Bogusław z uśmiechem odpowiada, że pozuje na deptaku jak zakopiański niedźwiedź na Krupówkach. Zastrzega ,że jeszcze w tym roku nie rozdaje autografów po chorobie jaka go spotkała .Cieszy Krynicka publiczność, która jak twierdzi P.Kaczyński -dodaje mu skrzydeł.
W tym roku odbędzie się też wieczór autorski Pana Bogusława Kaczyńskiego z okazji wydania nowej książki pt." Jak samotny szeryf". Tytuł został zaczerpnięty z listu widza który tak nazwał autora. Książka ukazuje walkę samotnego człowieka z przeciwnościami losu i otoczenia. Czuje się synem sztuki a ona jest jego powierniczką.
Znany z anegdot na ten rok ma zaczerpnięte słowa Miry Zimińskiej która oświadczla:-" roszę Cię bardzo ,zapamiętaj moje słowa, żebyś nigdy publicznie nie używał okularów i nie przeszedł na emeryturę. Bo to postarza."