Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Sztuka I Nauki Humanistyczne>Językoznawstwo>Porównaj postawy życiowe Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej ukazane

Porównaj postawy życiowe Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej ukazane

książki Recenzja   według:antecedentia     Autor : Żeromski
ª
 
Porównaj postawy życiowe Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej ukazane w podanych fragmentach Lalki Bolesława Prusa i Ludzi bezdomnych Stefana Żeromskiego. Odwołując się do znajomości utworów, zwróć uwagę na okoliczności, które miały wpływ na ukształtowanie osobowości bohaterek.

Chociaż na przestrzeni wieków społeczeństwo wymuszało na kobietach pewne wzorce zachowań, nie możemy powiedzieć, że były one w jakikolwiek sposób pozbawione osobowości. Każda z nich - na skutek różnych zdarzeń i okoliczności - przyjęła indywidualną postawę życiową. Warto zauważyć, że w analizowanych przeze mnie fragmentach, przytoczono teksty z dwóch różnych epok literackich: pozytywistyczną „Lalkę” oraz młodopolskich „Ludzi bezdomnych”. Jest to jedna z przyczyn wykreowania tak różnych, wręcz kontrastujących postaw.

Informacje o pierwszej bohaterce dostajemy poprzez narrację trzecioosobową. Jest to Izabela Łęcka, córka bankrutującego arystokraty. Jednakże nie można stwierdzić, by problemy pieniężne w jakikolwiek sposób zmieniły jej nastawienie. Co więcej, przyzwyczajona do luksusów nawet nie myśli o zmianie stylu życia. Od samego początku była traktowana niczym księżniczka: „sypiała w puchach, odziewała się w jedwabie i hafty, siadała na rzeźbionych i wyściełanych hebanach lub palisandrach, piła z kryształów, jadała ze sreber i porcelany kosztownej jak złoto”. Tym samym nigdy nie została nauczona szacunku do pracy. Ludzi zmuszonych do zarobku traktowała, jako grzeszników, którzy w imię słów Biblii: „w pocie czoła pracować będziesz” musieli odpokutować swoją przewinę. Jednak nie odnosiła się do nich z pogardą. Wręcz przeciwnie, dla osób niższego stanu zawsze była życzliwa. Wydawało jej się, że sama możliwość troski o nią, przebywanie w towarzystwie arystokratki, czyni ich zadowolonymi. Świat rozumiała, jako „zaczarowany ogród”, w którym wszyscy są szczęśliwi, a jej - „bogini czy nimfie uwięzionej w formy cielesne” – nie miała prawa stać się krzywda. Nawet sytuację bezpośredniego zagrożenia odbierała, jako przepiękne widowisko stworzone przez naturę właśnie dla niej, chociaż w tym samym czasie „truchleli najodważniejsi”. Jako „bogini” nie jest niczym ograniczona: pory roku, czas, czy położenie geograficzne nie mają dla niej znaczenia. W każdym miejscu czuje się równie dobrze, spotyka tych samych ludzi, sprzęty, obyczaje, a nawet te same potrawy. Nie zdaje sobie sprawy, że nie każdy wiedzie żywot równie łatwy, jak ona. Od narodzenia była otoczona ludźmi zatrudnionymi by jej pomagać: „(…) nie istniała nawet siła ciężkości, gdyż krzesła jej podsuwano, talerze podawano, ją samą na ulicy wieziono, na schody wprowadzano, na góry wnoszono”. Przyzwyczajona do traktowania jej z szacunkiem, naturalnie zaakceptowała istniejącą hierarchię społeczną. Swoistym podkreśleniem jej postawy było odrzucenie Stanisława Wokulskiego, tylko ze względu na jego pochodzenie, nieodpowiadające jej marzeniom.

Zupełnie inną postawę życiową odczytujemy z pamiętnika Joanny Podborskiej, szlachcianki i inteligentki. Jest to młoda dziewczyna, która przez wczesną śmierć rodziców została zmuszona do samodzielności. W przeciwieństwie do Izabeli prezentuje aktywną postawę. Jako nauczycielka bardzo ciężko pracuje na swoje utrzymanie. Co więcej, chcąc pomóc bratu, jest gotowa poświęcić swój wolny czas, by chociaż trochę go odciążyć. Praca definiuje jej życie, nie pozostawiając miejsca na przyjemności. Nawet w niedziele, w swoim czasie wolnym, raz po raz przeszywa ją lęk, że właśnie zapomniała o zajęciach. Jest tak bardzo zmęczona, że zaczyna postrzegać ludzkie życie, jako niewolnictwo. Tylko damy pokroju Izabeli, spacerujące spokojnie po ulicach, uważa za wolne od tego przekleństwa. Jednocześnie wychowana w duchu „pracy u podstawy” nie pragnie być wśród nich. Czuje, że to właśnie jej droga jest „najbezpieczniejsza” i prowadzi „do zwycięstwa”, bo jej efektem jest niezależność. Postrzegając ludzi przez pryzmat ich wysiłku, nie akceptuje istniejącej hierarchii społecznej. Widząc dobre czyny Judyma, nie tylko go podziwia, ale też pragnie pomóc mu w jego dziele, nie bacząc przy tym na jego pochodzenie.

Bohaterki prezentują całkowicie inne, wręcz kontrastujące, postawy życiowe. Izabela Łęcka wykazuje zupełny egoizm, pogardę dla ludzi niższego stanu, postawę konsumpcyjną, w której jej potrzeby stoją zawsze na pierwszym miejscu. Narrator opisuje ją w sposób ironiczny, kpi z jej podejścia, przedstawiając jej cechy, jako typowe dla dziecka, a nie dorosłej kobiety. Zupełnie inaczej przedstawiona jest Joanna Podborska, która, jako postać pozytywna, charakteryzuje się altruizmem, pracowitością, a przede wszystkim samodzielnością. Postać Podborskiej, chociaż wykreowana w dobie Młodej Polski, realizuje założenia pozytywistycznej idei „pracy u podstaw”.

/* Style Definitions */ table.MsoNormalTable { mso-style-parent: ""; line-height:115%; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-fareast-font-family:"TimesNew Roman";}
Opublikowano dnia: 05 marca, 2013   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.