Artykuł dotyczy idei bogoczłowieczeństwa - głównego problemu poruszanego w filozofii Włodzimierza Sołowjowa. Autor wiąże to zagadnienie z tzw. "rosyjską ideą", "poczwienniczestwem" głoszonym m.in. przez Dostojewskiego. Następnie roztrząsa problem zła, rozumianego w sposób charakterystyczny dla wschodniego chrześcijaństwa: nie jako brak dobra, lecz jako siłę panującą nad światem, z którą człowiek nieustannie musi
się zmagać. Brak tu jednak typowego w kręgach mistyków prawosławnych pesymizmu (Tołstoj). Nadzieję
stanowi chrześcijaństwo i jego novum: "A słowo ciałem się stało". Wcielenie Chrystusa - najdonioślejszy
fakt w dziejach świata. Ten elemet stanowi o wyższości chrześcijaństwa nad innymi religiami. Sołowjow nie traktuje jednak innych wyznań jako fałszu. Są one według niego kolejnymi stopniami ewolucji duchowości człowieka. Każde z nich wnosi pewne cenne wartości i idee, posuwa naprzód religijna świadomość ludzką, aby w końcu przywieść ku najdoskonalszej formie wyznania - wierze w uczłowieczenie Boga.
Chrystus przezwyciężył trzy rodzaje
zła (obrazuje to scena kuszenia Chrystusa przez szatana):
-pokusę ciała,
-pokusę umysłu,
-pokusę ducha,
dzięki czemu dokonał "przebóstwienia" człowieczeństwa i zarazem "uczłowieczenia" swego bóstwa. Ostatecznym aktem przezwyciężenia największego zła staje się fakt zmartwychwstania.
Dla Sołowjowa Chrystus jest właściwym nadczłowiekiem - rzeczywistym, nie zniekształconym (jak w filozofii Nietzschego).
Swoje przemyślenia autor kończy analizą następstw aktu uczłowieczenia Boga: Dzięki dziełu Chrystusa człowiek zostaje powołany do "bogodziałania", zyskuje nierozerwalną łączność z bóstwem.
Więcej streszczeń na temat Bogoczłowieczeństwo i zło