Goście weselni oczekują Mesjasza (Jezusa). Matka Boża wiedziała, że słowa weselników się nie spełnią - "Jezus nie zakreśli
tęczy nad wybranym ludem" i naród nie zmartwychwstanie. Jej tragizm polegał na tym, że znała przyszłość.
W tekście powtarzają się słowa czy starczy im w tej drodze siły, które odnoszą się do sytuacji narodu, który stanie się narodem wygnanym, a także do przyszłego życia młodych, których ślub się odbył.
Wiersz można uznać za piosenkę ze względu na wersyfikację oraz kompozycję.