D.von Hildebrand to konserwatywny i tradycjonalistyczny teolog katolicki, filozof, myśliciel XX wieku, wykładowca wielu renomowanych
uczelni amerykańskich. Nie dziwi więc fakt opublikowania jego najbardziej znanej (i przetłumaczonej na język polski) pozycji jaką jest "Koń trojański w mieście Boga" przez prawicowo-konserwatywnie zorientowaną FRONDĘ. Streszczana książka ukazała się w końcu lat 60-tych ubiegłego wieku jako odpowiedź Hildebranda na
aggiornamneto i
accomodata renovatio niesione przez uchwały II Soboru Watykańskiego. Co prawda Autor otwarcie nie neguje osiągnięć i dorobku Ojców Soborowych i Jana XXIII (jako inicjatora tych zmian w ramach katolicyzmu), ale dystans i zawoalowana krytyka występują nader często. Jakże inaczej nie odbierać ostrzeżeń i zaniepokojenia niemieckiego teologa mieszkającego w owym czasie od rozpoczęcia II wojny światowej w USA kiedy oburza się on na takie pojęcia przynależne doktrynie katolickiej po
Vaticanum II jakewolucjonizm,postęp, rozwój ludzkości, progresywizm itd. Jego zdaniem te znaczenia w świetle najnowszych interpretacji - w czasie gdy pisał tę książkę (czyli po
Vaticanum II) - są zbyt mało przesiąknięte "
duchem nawrócenia". To klerykalno-tradycjonalistyczne spojrzenie na całokształt spraw związanych z egzystencją człowieka jest niezwykle widoczne w toku czytania owego materiału. Można odnieść wrażenie, iż
clou rozwoju człowieczeństwa miało miejsce w Średniowieczu - później to jużtylko "
upadek" lub"
trwanie"w okopach Św.Trójcy. Ten sposób opisu świata obrazuje doskonale powiedzenie Bernarda z Chartres mówiąca, że "
dziś możemy widzieć więcej, bo stoimy na barkach Platona, Arystotelesa i św.Augustyna". Szczególnie zajadle atakuje Hildebrand koncepcję P.Teilharda de Chardina. Jest to uderzenie nie tylko w myśl ewolucjonistyczną francuskiego myśliciela - ewolucjonizm jako taki dopuszcza rozwój i postęp we wszystkich dziedzinach ludzkiej aktywności - ale pośrednio w teorię K.Darwina. Jak ta myśl, prezentowana przez Hildebranda w okresie bezpośrednio po
concilium, ewoluowała i rozwinęła się możemy dziś obserwować w wielu płaszczyznach doktryny i nauk Kościoła katolickiego, w wielu miejscach na całym świecie i na przykładzie rzymskiej centrali.
Można się nie zgadzać z Autorem, można mieć diametralnie różne spojrzenie na prezentowanie przez niego problemy, ale mimo to warto się z nimi zapoznać, gdyż daje to pogląd na kierunki i przyczyny (takiej a nie innej) ewolucji (mimo wszystko !) katolickiego oglądu świata współczesnego.