Choć nie pozostawił po sobie żadnych pism, jest jednym z najbardziej znanych filozofów wszech czasów. Podejście Sokratesa
do wiedzy i przekonań własnych streszcza się w przypisywanym mu zdaniu "Wiem, że nic nie wiem".
Sokrates urodził się i całe życie spędził w Atenach. Jak każdy obywatel służył w wojsku, trzy razy biorąc udział w zbrojnych kampaniach (pod Potidają, pod Delium i pod Amfipolis), podczas których odznaczył się wyjątkową odwagą.
Podobną odwagą odznaczał się też w życiu cywilnym, bez litości obnażając głupotę i zakłamanie przedstawicieli władz ateńskich. Przysporzyło mu to wielu wrogów i stało się powodem oskarżenia o psucie młodzieży (wśród jego uczniów znalazło się aż trzech przeciwników demokracji: przede wszystkim Alkibiades, ale też Platon i Kritiasz), nie wyznawanie narzuconych prze państwo bogów oraz wyznawanie własnego, nie uznanego przez państwo boga-dajmoniona. W jego wyniku został skazany na karę śmierci poprzez wypicie cykuty. Uczniowie namawiali go do ucieczki, ale Sokrates odmówił. Wydał wielką ucztę, pod koniec której wypił truciznę. Miał 70 lat.
Sposób nauczania Sokratesa polegał na dialogu, co w tych czasach było prawdziwą rewolucją. Chodząc po rynku ateńskim i wciągając przypadkowych ludzi w dialog na temat społeczeństwa i moralności, obnażał głębię ich niewiedzy. Nie robił tego jednak z czystej złośliwości - uważał po prostu, iż wszelkie zło wynika z niewiedzy. Nabywając wiedzę, wyrzekniemy się zła, gdyż nikt świadomie zła nie wybierze. Stosował przy tym dwa sposoby prowadzenia dialogu: elenktyczną, polegającą na zbijaniu argumentów przeciwnika poprzez doprowadzenie do sprzeczności w jego słowach i tym samym obrony własnych racji, oraz majeutyczną, polegającą na kierowaniu rozmową tak, by dyskutantowi wydawało się, iż sam doszedł do właściwych wniosków.
Przedstawienie Sokratesa jako wroga demokracji do dziś ma wielu zwolenników. W końcu mocno krytykował on rzeczywistość ateńską i przedstawicieli władzy. Należy jednak pamiętać, iż wolność słowa w demokracji oznacza także wolność w krytykowaniu jej i wyszukiwaniu jej słabych punktów. Krytyka nie zawsze oznacza niezgodę na jej dalsze trwanie - czasem krytyka jest niezbędna, aby pomóc demokracji w dalszym trwaniu.