Pojęcie
rozumienia jest niezwykle istotnym elementem
hermeneutyki. Jak mówi sam Ricoeur: „hermeneutyka jest to teoria
operacji rozumienia w ich odniesieniu do
interpretacji tekstu”. Bardzo istotny moim zdaniem jest fakt, że hermeneutyka łączy w sobie dwa odmienne sposoby rozpatrywania kwestii rozumienia – otóż chodzi mi tutaj o jego epistemologiczny oraz ontologiczny aspekt. I tak wedle Ricoeura epistemologiczny charakter
hermeneutyki polega na jej „dążeniu do naukowości” , natomiast jej ontologiczny aspekt wiąże się z pojmowaniem rozumienia nie tylko jako odmiany „wiem”, lecz także jako odmiany „jestem” oraz ze sposobem odnoszenia się do bytów i bycia. Wyjaśniając definicję rozumienia, Ricoeur opiera się na twierdzeniu Husserla, że życie psychiczne odznacza się intencjonalnością, tj. tym, że nakierowane jest na dające się rozpoznać znaczenia. I właśnie analizując te słowa, dochodzi do wniosku, iż rozumienie, to zdolność wcielania się w kogoś innego oraz umiejętność interpretowania wyrazów życia utrwalonych w mowie i piśmie. Sama zaś hermeneutyka to wg niego „zobiektywizowana warstwa rozumienia dzięki podstawowym strukturom tekstu”. Warto tez podkreślić, że rozumienie w swym zasadniczym bycie, wyrasta ze związku danego człowieka z określoną sytuacją, z „fundamentalnym zrozumieniem ludzkiego stanowiska w bycie”, zaś pierwszą funkcją rozumienia jest zorientowanie nas w sytuacji. Rozumienie nie jest więc nastawione na uchwycenie faktu, lecz na poznanie możliwości bycia. Niewątpliwie nieodłącznym pojęciem hermeneutyki jest pojęcie
języka. Krótko mówiąc, jest to „wysłowienie interpretacji w wypowiedziach”. Ważnym problemem, na który zwraca uwagę Ricoeur, jest specyficzna cecha języka, a mianowicie jego polisemia (czyli fakt, że słowo poza konkretnymi znaczeniami ma więcej niż jedno znaczenie). Filozof zwraca uwagę na szczególne znaczenie kontekstu oraz wrażliwości na ów kontekst, jako na „niezbędne uzupełnienie i nieuchronną odwrotną stronę polisemii”. Innym ważnym pojęciem hermeneutyki, które ściśle wiąże się ze wspomnianym wcześniej rozumieniem oraz z językiem i kontekstem, jest
interpretacja. Jak to wyjaśnia filozof, jest to właściwie „gra językowa w pytania i odpowiedzi”. Interpretacja jest jednak znacznie trudniejszym i bardziej skomplikowanym procesem niż by się to mogło wydawać po przeczytaniu powyższej definicji Ricoeura. Polega ona bowiem na rozpoznawaniu, jaki stosunkowo jednoznaczny sens został skonstruowany na „polisemicznej podstawie” wspólnego zasobu słów. I tak „pierwszą i najbardziej podstawową pracą interpretacyjną jest wytwarzanie stosunkowo jednoznacznych wypowiedzi przy użyciu wieloznacznych słów oraz rozpoznawanie takich jednoznacznych intencji w ich odbiorze”. Proces wspomnianej interpretacji jest jeszcze bardziej złożony, gdy chodzi, jak to określił Dilthey, o „wyrazy życia utrwalone na piśmie”. Dzieje się tak dlatego, iż w piśmie warunki do opisanej powyżej podstawowej interpretacji nie są spełnione. Mówiąc dokładniej, nie można bezpośrednio interpretować pisma poprzez grę w pytania i odpowiedzi, czyli poprzez dialog. Potrzebne są „techniki specjalne, aby rzędy pisanych znaków podnieść do rangi dyskursu oraz aby rozpoznać przekaz komunikowany za pośrednictwem dodatkowych kodów specyficznych dla dyskursu jako tekstu”. Skoro powyżej kilkakrotnie wspomniałam o dyskursie, chciałabym dodać kilka słów na ten temat tytułem wyjaśnienia.. Otóż
dyskurs jest to „artykulacja zrozumiałości”, jest „sposobem, w jaki znacząco artykułujemy zrozumiałość bycia-w-świecie”. Jednostką podstawową języka jako systemu jest znak (fonologiczny lub leksykalny), dla dyskursu natomiast jednostką taką jest zdanie (lub wyrażenie). Różnica między językiem a dyskursem polega na tym, że dyskurs realizuje się w czasie (jest zdarzeniem), podczas gdy system językowy jest wirtualny i pozaczasowy. Ważnym elementem wywodu Ricoeura jest również
świat tekstu. Pokrótce wyjaśniając na czym owe pojęcie polega, można powiedzieć, że „pismo sprawia, że tekst zyskuje niezależność od zamiaru autora”. Świat tekstu opiera się więc na autonomii tekstowej, na tym, że pismo „wymyka” się ze skończonego horyzontu intencji autora. Mówiąc krótko: „tekst powinien móc uwolnić się od swego kontekstu, tak, aby dać się następnie umieścić w odmiennym kontekście, w nowej sytuacji: tego właśnie dokonuje akt czytania”. Jeśli chodzi o inne pojęcia związane z hermeneutyką, to niemożnością byłoby wytłumaczenie ich wszystkich, gdy się jest ograniczonym wielkością i długością pracy. Myślę, że jednak warto jeszcze wspomnieć o
świadomości historii skutków (która nie ogranicza się do odrzucenia możliwości zdystansowania, lecz właśnie taką możliwość zakłada) oraz o
fuzji horyzontów (która opiera się na teorii Gadamera, iż komunikacja między dwoma odmiennie usytuowanymi świadomościami zachodzi przez fuzję ich horyzontów, „to znaczy dzięki przecinaniu się ich poglądu na to, co jest odległe i otwarte”. Myśl ta oznacza, że nie żyjemy ani w horyzontach zamkniętych, ani też w horyzoncie jedynym). Ponadto Ricoeur wspomina w swym dziele o teorii
Desein, opierając się na Heideggerze. Według Ricoeura również ta kwestia wiąże się z rozumieniem, gdyż twierdzi on, że: „
Dasein oznacza miejsce, w którym powstaje pytanie o bycie, w którym się ono ujawnia. Centralna pozycja
Dasein w tej analizie wynika stąd, że jest ono bytem rozumiejącym”. Zatem w filozofii hermeneutycznej chodzi o to, by „wydobyć na jaw interpretację tych bytów, odsłonięcie ich podstawowych odmian bycia”.
Podsumowując tą długą analizę zagadnień hermeneutyki, chciałabym przytoczyć słowa Ricoeura, które najbardziej utkwiły mi w pamięci, być może ze względu na ich najprostsze dla „nie-filozofa” przesłanie oraz, jak mi się wydaje, ze względu na uniwersalną wartość. Potraktujmy ten cytat jako motto i esencję całej tej powyższej pracy.
„Wbrew tradycji cogito oraz wbrew roszczeniu podmiotu, jakoby znał on sam siebie dzięki bezpośredniej intuicji, trzeba stwierdzić, że rozumiemy siebie jedynie odbywając dookolną drogę pośród znaków ludzkości utrwalonych w dziełach kultury”.