Historia to nauka o przeszłości, o tym, co było 2000 lat temu, 100 dni
temu, miesiąc temu, dzień temu, dziś rano, godzinę
temu, kilka minut
temu i sekund zarazem. Historia to nauka, która pokazuje w sposób
jednolity, bo przecież chronologicznie ułożony jak kształtowały
się wielkie myśli, religie, teorie. Jak kształtowały się poglądy, świat
polityki, sztuki, kultury, nauki etc. To nauka, która niczym detektyw
wciąż poszukuje, przegląda sterty starodawnych kart i próbuje z nich
wyciągnąć dowód rzeczowy, który obaliłby postawioną wcześniej tezę, lub
wprowadziłby nową, dotąd nieznaną. To nauka, która wyłania na światło
dzienne nowe, dotąd nieznane informacje o nas ludziach. Dzięki niej
można dowiedzieć się o nas człowiekach jak mawiała moja młodsza siostra, wielu wręcz niesamowitych rzeczy. Te rzeczy
jak to je określiłem, to sprawy, które są naszą codziennością,
zwykłostką, czymś tak prostym jak obsługa łopaty, czymś, do czego nie
przykładamy większej wagi, a co dla historyka, może być pierwszorzędnym
materiałem do napisania bestsellerowej książki, sprzedającej się w
milionowym nakładzie. Weźmy na warsztat coś tak prostego jak sposób
ubierania się kilku osób w tym samym wieku, pochodzących z tego samego
środowiska. Dla równowagi niech będą to dwie osoby płci męskiej i dwie
żeńskiej, w wieku 20-25 lat. Dla każdej z tych osób jest ważnym
bardziej lub mniej sposób ubierania się, styl. Każda z tych osób kreuje
własny styl. Każda z nich lubi określone kolory, określone typy
swetrów, bluzek, spodni, (u dziewcząt sukienek, spódniczek etc.). Przez
tydzień uważny obserwator każdej z tych osób, dostrzeże wiele zmian w
ich ubiorze. W poniedziałek dziewczynka (nazwijmy ją tu roboczo A)
będzie miała na sobie spodnie tzw. dzwony, bluzeczkę koloru czerwonego,
i do tego czarne szpilki. We wtorek jej sposób ubrania będzie już
znacznie mniej elegancki, gdyż okazało się, że dziewczyna jest
architektem i musi wybrać się na budowę by zrobić rysunek poddasza.
Strój znacznie bardziej szary, taki do wybrudzenia. Kolejne dni to
kolejne zmiany. Pytanie, do czego zmierzam? O każdej z tych osób, po
jego lub jej ubiorze można powiedzieć nie tyle to, w co się ubiera,
jaki styl lubi, ale można dowiedzieć się np., co studiuje, gdzie
pracuje, czy jest osobą otwartą, czy zamkniętą, czy ma wielu
przyjaciół, czy tylko kilku zaufanych kolegów itd. itp. Oczywiście
wielu zaraz powie, że wkraczam tu w sferę psychologii i filozofii itd.
I nie pomylą się tacy, którzy tak stwierdzą. Historia, bowiem nie
istniałaby bez współpracy z innymi naukami, tak humanistycznymi jak i
ścisłymi. Inny przykład to pospolity komunikator internetowy GG
(Gadu-Gadu). Wielu z was ma na liście GG umieszczonych masę znajomych.
Pomyślcie, gdyby tak katalogować codziennie opisy każdej osoby na
naszej liście GG od poniedziałku do piątku, to na koniec tygodnia po
dogłębniejszej analizie, mielibyśmy nie tyle informacje o wielu
osobach, jakie są, jakimi emocjami się kierują etc., ale również dane
historyczne. Przykładowo: Misia - W pon. miała opis: Nienawidzę się
uczyć!, we wt: Ta laska mnie wkurza! w śr. : Piękny dzień mamy. Po tych
trzech opisach mamy już pewien materiał natury
psychologiczno-historycznej. Wiemy, że w Misia jest osobą nerwową, nie
lubi się uczyć, jest być może wybuchowa i jest ktoś, kto ją denerwuje,
ale jednocześnie dowiadujemy się, że osoba ta potrafi wyzwolić w sobie
emocje pozytywne, które pojawiają się np. w momencie, gdy zza chmur
wygląda słońce i robi się ciepło. Zapytacie gdzie tu historia?
Odpowiadam, że wszędzie! Otóż już samo zanotowanie, że w pon. ktoś a
ktoś coś zrobił lub napisał jest czymś w rodzaju zabawy w
średniowiecznego kronikarza. Poza tym poniedziałek z umieszczoną
konkretną datą nie jest już samą psychologią, ale niczym innym jak
wynotowanym wydarzeniem, które faktycznie miało miejsce. Po pewnym
czasie katalogowania informacji o danej osobie, będziemy mieli swego
rodzaju pamiętnik, który jak wiadomo jestteż cenionym źródłem
historycznym. Oczywiście, jakie w nim będą informacje zawarte i czy ich
jakość będzie dobra zależy już tylko i wyłącznie od nas, ale przy
założeniu, że robimy coś z zamierzonym celem, możemy być pewni, że w
przyszłości w swych rękach będziemy mieli wartościowy zwój informacji,
dzięki którym historia nie będzie tylko pustymi, codziennymi
wydarzeniami, na które nie zwracamy w ogóle uwagi. C.D.N! Już wkrótce !