• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

Strona główna Shvoong>Sztuka I Nauki Humanistyczne>Historia>O Bezprawnym Zabraniu Polsce Pomorza - część III/III

.

O Bezprawnym Zabraniu Polsce Pomorza - część III/III

autor : MASTERR     

Autor : Łukasz Rosiak
Powered by Profi-Lingua

Gdy w Małopolsce w kulminacyjną fazę wchodziła sprawa Muskaty, bardzo ważne wydarzenia zaszły na północy

Polski. Mianowicie z pretensjami do Pomorza Gdańskiego wstąpili czynni Brandenburczycy. Już na przełomie XIII i XIV w. opanowali oni nadnoteckie grody Drezdenko i Santok oraz przystające do Pomorza Gdańskiego terytorium między Notecią a Drawą. Dzielnicę pomorską przyrzekli im Wacław II i III. Teraz znaleźli oparcie w potężnym rodzie Świeców, w którego rękach była za Wacławów czeskich władza namiestnicza na Pomorzu, a który to w znacznym stopniu utracili swoje wpływy po 1306 r. W 1308 r. Brandenburczycy podjęli próbę podboju Pomorza. Kiedy opanowali - nie bez pomocy niemieckiego mieszczaństwa - Gdańsk, a książę zajęty był trudną sytuacją w Małopolsce, zdecydowano się - za zgodą przyszłego władcy - poprosić na pomoc Krzyżaków, którzy to za odpowiednią opłatą mieli wyprzeć wojska margrabiów brandenburskich. Ci odebrali odebrali wprawdzie Brandenburczykom Gdańsk, ale nie oddali go prawowitemu władcy, co więcej dokonali rzezi wśród polskiej załogi i jej rodzin oraz przystąpili do budowy dzielnicy pomorskiej. Zdobyli grody w Tczewie i Świeciu, wypierając stąd książąt kujawskich Kazimierza i Przemysła. W 1309 r. całe Pomorze Gdańskie znajdowało się już w rękach krzyżackich. Próby pokojowej rewindykacji zawiodły. Teraz Krzyżacy poczuli się na tyle pewni w swoich nadbałtyckich siedzibach, że ich wielki mistrz, który dotąd rezydował stale w Wenecji, przeniósł się do Malborka. Prawa i roszczenia brandenburskie do Pomorza zostały przez Krzyżaków wykupione.


Zabór Pomorza przez Krzyżaków uprzytomnił grożące nam od północy niebezpieczeństwo. Traktujemy go jako akt brutalnej przemocy, wierzymy jednak, że sprawa może być rozwiązana drogą pokojową. Więc Wy- arcybiskupie gnieźnieński Janisławie, biskupie poznański Domaratcie oraz Ty - Mikołaju - opacie klasztoru mogileńskiego. Zastanówcie się nad tą całą sprawą i wydajcie swój obiektywny werdykt.


A Wy - przedstawiciele strony krzyżackiej, Wy - którzy to żeście bronili pielgrzymów w ziemi świętej i kiedyś wiernie przestrzegaliście zasad Waszego zakonu - takich jak pomoc bliźnim, miłosierdzie czy nawracanie pogan, zastanówcie się czy jesteście jeszcze tu potrzebni, na ziemi w której to od dziesięcioleci nie ma już niewiernych, na ziemi, która to była i jest prawną własnością naszych ojców i będzie prawną własnością naszych synów, przemyślcie to, bo jeśli tego nie uczynicie to może nie dziś, ani nawet nie jutro, ale nastąpi taki moment, że Wasze państwo zostanie rozgromione przez Polaków i to o Waszym zakonie następne pokolenia mówić będą w czasie przeszłym - "był", a o naszym wspaniałym królestwie Polskim "było - jest i będzie". Bo Polacy nigdy nie ugną się przed tyranią, kłamstwem i zniewoleniem - weźcie to sobie do serca drodzy rycerze (o ile tak owe posiadacie). 


Koniec części III - ostatniej - tekstu napisanego przez mnie w I klasie LO


"O Bezprawnym Zabraniu Polsce Pomorza"


- Mowa Oskarżycielska przeciwko Zakonowi Krzyżackiemu


Opublikowano dnia: października 21, 2009
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Bookmark & share this post

.