Na pokładzie statku wybucha
bunt. Ginie trzech marynarzy i
jest wielu rannych. Dowództwo floty postanawia jednak na wysłanie załogi w
jeszcze jeden rejs. Jest to i kara i konieczność….
HM Ulisses jednostka bojowa, lekki krążownik o wyporności
pięciu i pół tysiąca ton. Jedyny w swoim rodzaju. Pierwszy okręt na świecie
posiadający całkowite wyposażenie radarowe. Uzbrojenie stanowiły dwie podwójne
armaty szybkostrzelne
kalibru 5,25 cala, z przeznaczeniem do niszczenia celów
powietrznych i nawodnych, oraz zenitówki tak zwane pom - pomy kalibru 40mm.
Jednak najważniejszym uzbrojeniem były bąby głębinowe i torpedy. Ulisses
specjalizował się, w wykrywaniu i niszczeniu łodzi podwodnych.
Jego głównym celem zawsze była ochrona konwojów oraz patrole
na morzach północnych.
Załoga jest u kresu wytrzymałości fizycznej i psychicznej
mimo to
musi podjąć ostatnie
zadanie. Wszystko sprzeciwia się jednak przeciwko
nim począwszy od pogody po zadania jakie mają wykonać. Na całym
okręcie znajduje się siedemset osób łącznie z dowództwem. Jednostką dowodzi kapitan
Richard Vallery. Wszyscy ufają mu i traktują jak ojca on natomiast ukrywa swoją
chorobę, która rozwija się w błyskawicznym tempie mimo to nie schodzi z
posterunku i prowadzi podopiecznych przez lodowate piekło. Ciągłe zimno
wkradające się wszędzie wilgoć, brak snu skąpe racje żywnościowe i ciągła walka
z niewidzialnym przeciwnikiem oto, co czeka nas w podróży z Ulissesem. Główne
zadanie to eskorta konwoju osiemnastu statków przewożących czołgi, samoloty,
benzynę i ropę do Murmańska. Transport ten może przechylić szalę zwycięstwa na
stronę Rosji i odeprzeć ataki hitlerowców. Za wszelką cenę Ulisses musi osłonić
bezcenny transport. Razem z nim eskortę stanowi trzynaście okrętów, krążowniki,
lotniskowce i niszczyciele. Sprawy gmatwają się nie tylko z powodu panującej na
okręcie atmosfery przygnębienia i braku nadziei, może, bowiem wybuchnąć nowy bunt,
do którego podżega były kryminalista pełniący funkcję palacza Riley. Również Niemcy
doskonale wiedzący gdzie znajduje się
konwój organizują zasadzkę wysyłając
stada łodzi podwodnych oraz największego osławionego legendą niszczyciela. Cały
konwój wiedząc o tym i zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa prze do przodu
nie mając innego wyjścia prosto w pułapkę.
Niesamowita książka, to po prostu trzeba przeczytać by
odczuć chłód, strach i euforię walki. Czytając jesteśmy tam z załogą
przeżywając każdą minutę i każde uderzenie serca…..
Polecam