„Ostatni
etap" w reżyserii Wandy Jakubowskiej
Film zrealizowany w latach czterdziestych zasługuje na szczególną uwagę, gdyż jego twórczyni uznała za konieczne podzielić
się swymi przeżyciami i przemyśleniami na temat wojny. Scenariusz do
filmu został napisany przez Jakubowską i jej obozową towarzyszkę, niemiecką komunistkę Gerde Schneider juz w 1945 r. Został oparty nie tylko o ich własne przeżycia, ale także innych osób oraz o dokumenty z procesów w Norymberdze oraz komendanta
obozu w Oświęcimiu, Hoessa.
Wanda Jakubowska była więźniem hitlerowskiego obozu zagłady; jej film „Ostatni etap" poświęcony jest tym, którzy tam żyli i ginęli. Oświęcim – wielki kombinat śmierci: baraki, krematoria, wieże strażnicze, potrójne zasieki, przez które biegł prąd. Precyzyjnie zorganizowany aparat nadzoru i zbrodni – więźniowie – kobiety i mężczyźni, dorośli i dzieci, mordowani systematycznie, co dzień, tysiącami. A jednak i tu istniał ruch
oporu (więźniowie z izby chorych)– pomagano najbardziej potrzebującym, przełamywano hermetyczny kordon, jakim otoczony był obóz: organizowano ucieczki, wysyłano w świat wiadomości o tym, co dzieje się za drutami kolczastymi.
Film otwiera scena apelu podczas ulewnego deszczu. Kobiety klęczą w błocie, a nad nimi znęcają się nadzorcy obozowi. Polska Żydówka, Marta (Barbara Drapińska), pełni w obozie funkcję tłumaczki, pomaga innym więźniarkom i działa w organizacji ruchu oporu. Po nieudanej próbie ucieczki ginie tuż przed wyzwoleniem obozu. Ciężarną Helenę (kreacja Wandy Bartówny) ukrywa w obozowym szpitalu francuska więźniarka, lecz nowo narodzone dziecko uśmierca niemiecki lekarz. Eugenia (Tatiana Górecka), rosyjska lekarka, za pomoc udzielaną chorym i organizowanie oporu zostaje poddana torturom i stracona. Niemiecka komunistka Anna (Antonina Górecka), demaskuje pseudolekarkę niemiecką, Lalunię (Halina Drohocka), i trafia do obozowego bunkra
Wśród hitlerowskich zwyrodnialców jest i sadystyczna Rappoertfuhrerin, i zbrodniczy lekarz, i okrutna, bezwzględna, choć nie pozbawiona pewnych ludzkich cech Oberaufseherin (Aleksandra Śląska).
"Ostatni etap" z pewnością zawiera dużo więcej autentyzmu, niż jakikolwiek inny film poświecony tematyce obozów śmierci. Podczas zdjęć aktorki nosiły autentyczne pasiaki, na których widoczne były ślady krwi ich poprzednich właścicielek, spały na tych samych kojach i używały tych samych koców, co i więźniarki.
Wanda Jakubowska, również współscenarzysta filmu, kreśliła obraz przerażający, ale jednocześnie pełen wiary w siłę i godność człowieka Czyniła to, używając na ogół środków surowych, na wpół dokumentalnych (operatorem był Borys Monastyrski). To podnosiło rangę filmu i pogłębiło jego wstrząsającą wymowę. Film kończy wezwanie umierającej Marty: "Nie pozwólcie, żeby Oświęcim się powtórzył!".