W najnowszej superprodukcji „Die Gustloff” Niemcy pokazują tragedię swoich rodaków uciekających z Polski podczas
II wojny światowej.
Fikcyjna fabuła osnuta jest wokół tragedii niemieckiego
parowca Wilhelm Gustloff. 30 stycznia 1945r. Wypełniony uchodźcami z Pomorza statek został storpe-
dowany na Bałtyku przez sowiecki okręt podwodny. Zginęło ok. 9 tys osób, sześć razy więcej niż na słynnym Titanicu. Wśród ofiar była m.in. Siostra dziadka Donalda Tuska.
„Die Gustloff” ma duże szanse, by pobić rekord oglądalności. Budżet filmu przekroczył 10 milionów euro, a reżyserem jest Joseph Vilsmaier, twórca głośnego „Stalingradu”. Już w ubiegłym roku wielki sukces odniosla w Niemczech „Ucieczka”, inna produkcja o uciekinierach z Prus Wschodnich. „Ucieczka” była szeroko komentowana także w Polsce. Głos zabrali m.in. Prezydent Lech Kaczyński i ówczesny marszałek Sejmu Marek Jurek.
Pomysł przeniesienia na ekran dramatu parowca Gustloff miał podsunąć Vilsmaierowi VolkerKauder, przewodniczący chadeckiej frakcji w Bundestagu. Za swoje zaangażowanie Kauder odbieże 4 marca medal Związku Wypędzonych.