Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Przekład intersemiotyczny literatury cz. I

książki Recenzja   według:eja111     Autorzy: ; ; ; ; ;
ª
 
Literatura, film, jak i inne systemy semiotyczne funkcjonują w kulturze, która umożliwia rozumienie ich znaczeń. Kultura ta może być rozumiana jako konfiguracja różnych systemów znakowych, które są powiązane z różnymi dziedzinami działalności ludzkiej. Kulturę może zdominować jakiś system znaków czy też pewien typ systemów znakowych. W historii kultury europejskiej wystąpiło takie zjawisko i związane ono było z dominacją systemów typu werbalnego. W kulturze współczesnej daje się zauważyć, iż dominację zyskiwać zaczynają coraz bardziej systemy typu audiowizualnego, których powstanie i rozwój związane są z odkryciami i wynalazkami technicznymi takimi jak: aparat fotograficzny, kamera filmowa, magnetofon, itp. Dzięki tym wynalazkom możliwe stało się gromadzenie, przechowywanie i przekazywanie różnych informacji i to nie tylko werbalnych. Wśród systemów semiotycznych współtworzących każdą kulturę, język naturalny odgrywa szczególną rolę. Jest uniwersalnym systemem semiotycznym, ważnym i integralnym elementem kultury i pełni w niej wiele ról. Obok języka istnieje w kulturze sfera niewerbalna, która jest bogata i zróżnicowana. Nowe sposoby przekazu, w tym także artystycznego, zmieniły dotychczasowe proporcje słowa i znaków innego rodzaju. Szybki rozwój filmu i błyskawiczna ekspansja telewizji, wywołały „rewolucję informacyjną”. Inwazja obrazu, jego wtargnięcie w kulturę słowa spowodowały wzrost roli percepcji wzrokowej. „Wspólna przygoda filmu i literatury jest pasjonująca i swoista. Wiek XIX był wiekiem filmu. Stulecie ubiegłe darzyło wielkim zaufaniem słowo, zwłaszcza drukowane. Wierzyło w jego pojemność informacyjną, nośność znaczeniową, możliwość odwzorowywania obiektywnej rzeczywistości, siłę wyrazu. Język był podstawowym instrumentem poznania i porozumiewania się międzyludzkiego, a lektura – głównym sposobem obcowania ze światem ludzkiej kultury, odległym w czasie i w przestrzeni (...) W ostatnich latach XIX w. Powstaje późniejszy rywal literatury i słowa pisanego – film. W pierwszych latach istnienia kino było zjawiskiem pozaartystycznym. Jego początkowe osiągnięcia nie mieściły się w sferze sztuki w odczuciu ówczesnych odbiorców. Sztuki opowiadania uczył się film od teatru i oczywiście od literatury (...) Z początkiem wieku otworzyły się granice kultury współczesnej. Nastąpiła podstawowa zmiana – mechaniczne środki przekazywania informacji: kino, radio, telewizja odebrały lekturze prymat w kształtowaniu kultury społeczeństwa. Kształtował się nowy typ kultury: audiowizualny.” Jak głosił Roland Barthes – „literatura jest systemem pasożytującym na języku. Wykorzystuje znaki językowe jako tworzywo, uruchamiając bogactwo konotacji”. Pojęcie literatury jako systemu wtórnego pozwala więc zwrócić uwagę na to, co różni ją od języka, na własne specyficzne środki wyrazu.
Dobitnie wyraził to Jurij Łotman: „Powiedzieć, że literatura ma swój język, który nie pokrywa się z jej językiem naturalnym, lecz nadbudowuje się nad nim – to znaczy powiedzieć, że literatura ma swój, jej tylko właściwy system znaków, reguł ich łączenia, które służą przekazywaniu szczególnych, innymi środkami nieprzekazywalnych komunikatów.” Znaki literackie są więc znakami drugiego stopnia. Powstają ze znaków językowych, dzięki szczególnej organizacji artystycznej. Nie będzie więc znakiem literackim każdy znak językowy, np. pojedyncze słowo. Rangę znaku uzyska tylko element szczególnie nacechowany, obciążony dodatkowym znaczeniem. Czy tak rozumiane znaki literackie można porównać ze znakami filmowymi? Co to w ogóle jest znak filmowy? Metz powiedział, że to „najmniejsza jednostka kodu narracyjnego, sekwencja filmowa”. Umberto Eco, że to „ruchomy znak ikoniczny”. Żadne z tych rozwiązań nie zadowala, bowiem film jest wtórnym systemem nadbudowanym na kodzie wizualnym. Swoistość obrazu polega na ruchomości obrazów i wielokodowości, rozumianej jako korzystanie z pomocy innych kodów (np. języka lub muzyki), które wcale nie są równorzędne i równouprawnione, bo dominuje kod podstawowy – wizualny. A zatem film, tak jak i literatura jest wypowiedzią drugiego stopnia, tylko opartą na innym systemie pymarnym. W konsekwencji znak filmowy (jak i znak literacki) to znak drugiego stopnia, szczególna organizacja znaków wizualnych, które w ramach wypowiedzi, nie tracąc funkcji oznaczających, znaczą coś więcej, zyskują dodatkowe konotacje – psychologiczne, filozoficzne, metafizyczne. Język literatury różni się znacznie od filmu, jest uboższy. Literatura operuje jedynie językiem – systemem konwencjonalnych znaków, które są tylko symbolami pozwalającymi wyobrazić sobie rzeczywiste przedmioty, ludzi, sytuacje. Film ma do dyspozycji znacznie bogatszą gamę środków, przede wszystkim jednak przemawia do odbiorcy za pomocą utrwalonego na taśmie obrazu rzeczywistości, nawet jeśli jest to rzeczywistość stworzona w hali zdjęciowej. Muzyka i naturalne dźwięki towarzyszące temu obrazowi też są zaczerpnięte z realnego świata, który nas otacza. Język naturalny – i to prawie wyłącznie w formie mówionej – to tylko jeden z elementów filmowego przekazu.
Opublikowano dnia: 10 listopada, 2007   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.