Ignacy Loyola prowadził bardzo liczną korespondencję do wielu osób. Pozostawił po sobie ponad 6800 listów i instrukcji o
różnorodnej problematyce, które to można ogólnie podzielić na adresowane do jezuitów, oraz wszystkich innych osób<1>. Jednakże wszystkie one zawierają w swej treści elementy jego duchowości. Tak wielka ilość materiałów źródłowych z powodzeniem mogłaby stanowić wyzwanie dla niejednej naukowej pracy z zakresu duchowości, stąd też postaram się ogólnie i zwięźle ująć charakter listów, opierając się na wybranych przykładach.
W listach Ignacego króluje zatem Chrystus i sprawy Boże. Adresatom przedstawia on sprawy duchowe. Wskazuje jak powinno się poszukiwać Boga i tak o. A. Brandao tłumaczy zasadę, która stanie się później dewizą duchowości ignacjańskiej, tj. odnajdywanie Boga w każdej rzeczy i każdej czynności. Takie ćwiczenie duchowe jest o wiele łatwiejsze niż abstrakcyjne studiowanie Bożych tajemnic i dobrze przygotowuje człowieka na spotkanie z żywym, objawiającym się Chrystusem, nawet w czasie krótkich modlitw<2>.
Tekst ten wskazuje, że Ignacy jest pewien Bożego działania w życiu człowieka, który poszukuje go na modlitwie i w życiu codziennym. Doświadczywszy na sobie wielu łask , nie wątpi on w udzielanie ich innym ludziom. Poprzez przykład swoich duchowych doświadczeń, wskazuje swoim czytelnikom drogę do Pana, drogę, którą on sam już przeszedł.
W korespondencji z s. Teresą Rejadell, benedyktynką, Loyola bardzo dogłębnie omawia sprawę trapiących ją wątpliwości, pouczając w sprawie rozeznawania duchów i bez zbędnych woalów wskazując na fałszywą pokorę i inne słabości w jej postawie<3>.
List ów dowodzi ogromnego zaufania, jakim obdarzali świętego wspomniana siostra i inni towarzysze, znajomi. Ponadto aby wytworzyła się do tak intymnych wyznań i rozważań, konieczna była zażyłość, przyjaźń pomiędzy Ignacym a jego adresatami. Dzięki temu Ignacy mógł bez obaw piętnować w tych ludziach próżność i fałszywość z niejaką wręcz surowością, zaś z drugiej strony, w zależności od potrzeb potrafił pisać jak miłosierny ojciec, dowodząc, że pokusy i niedobre myśli są rzeczą zwykłą w codziennym życiu, i nawet tak święci jak apostołowie Piotr i Paweł nie potrafili sprawić, aby przestały ich nachodzić<4>.
W liście do innego świętego, F. Borgiasza, ówczesnego księcia Gandii, który w tajemnicy dołączył do Towarzystwa Jezusowego, odsłania nam się duchowość Ignacego, integrująca wszystkie sfery aktywności człowieka. Książe bowiem na wczesnym etapie swojej własnej drogi życia duchowego, cechował się przesadnym oddawaniem umartwieniom, postom i długiej modlitwie. Loyola, dojrzalszy już o lata swoich własnych doświadczeń na tym polu, radzi skrócić czas przeznaczony na modlitwę a przeznaczyć go na pogłębianie swej wiedzy. Człowiek potrzebuje zdrowego ciała do realizacji swej misji, oraz do wewnętrznej harmonii. Ignacy odrzuca też zdecydowanie ranienie swojego ciała ku czci Pana Jezusa, jako niewłaściwe i zupełnie niepotrzebne. Lepiej współcierpieć z Chrystusem na płaszczyźnie duchowej, plącząc nad grzesznym i niewdzięcznym światem<5>.
Kierownictwo duchowe założyciela Towarzystwa Jezusowego było tak owocne, że sięgali po nie także hierarchowie Kościoła. O pomoc w sprawach duchowych zwracał się do Ignacego biskup Targii, główny inkwizytor Portugalii, E. Sanches. Świadczy to o wielkim szacunku i zaufaniu, jakim już wówczas odznaczał się Ignacy dla pasterzy Kościoła<6>.
Pisywał także Ignacy
listy i instrukcje skierowane do szerszego grona odbiorców, głównie członków Towarzystwa Jezusowego. Takim dokumentem jest między innymi List o doskonałości i gorliwości apostolskiej, skierowany do wspólnoty związanej z kolegium w Coimbrze. Także tu duży nacisk kładzie Loyola na umiarkowanie i uporządkowanie w pełnieniu gorliwych uczynków. Życie prawdziwie duchowe, to życie w zachowaniu właściwych proporcji między wymaganiami ducha
i ciała. Skrajną nieroztropną gorliwość zalicza święty do chorób ducha, która niekoniecznie pochodzi od Pana i może od niego odciągać. We wszystkich duchowych sprawach winno się używać rozumu, ponieważ na to jest on nam dany<7>.
Ignacy Loyola napisał więcej listów i przekazał w nich większe bogactwo treści niż tacy płodni korespondenci jak Erazmus, Luter czy Kalwin. W dodatku dbał o poprawność ortograficzną, gramatyczną i stylistyczną tych dokumentów. W każdym z nich starał się udzielać pomocy duchowej czy to w formie rad i wskazań, czy też poprzez piętnowanie zachować szkodliwych, nie wytykając ich jednak osobowo, ale przez omówienie zachowań negatywnych<8>.
Listy pisywane przez Ignacego Loyolę są przesiąknięte duchowością człowieka, który spotkał Boga i odtąd pragnie wszystkich ludzi do Boga doprowadzić, aby mogli wespół z nim zaznać tej rozkoszy. W miłości upomina, wskazuje jak żyć, jak radzić sobie ze słabościami i w jaki sposób odróżniać to co Boże, od tego co szatańskie. Duchowość listów do duchowość wypływająca z osobistego doświadczenia, dlatego też może być przyjmowana i naśladowana przez ich adresatów i w ogóle wszystkich ludzi. Poprzez swoje poszukiwania i liczne łaski Ignacy osiągnął harmonię, którą się dzieli z bliskimi. Duchowość listów jest taka „ludzka”, ponieważ jest przeniknięta miłością. Miłość tą Ignacy otrzymał od Boga i jako dar darmo dany, w tenże sposób udzielał go innym ludziom.
<1> Zob. S. Decloux, Letters and Spiritual Diary of St. Ignatius Loyola, Centrum Ignatianum Spiritualitatis, Roma 1982, 7.
<2> I. Loyola, Do Antoniego Brandao (Rzym, 1 VI 1551)
PW, t. I, 527-529.
<3> I. Loyola, Do siostry Teresy Rejadell (Wenecja, 18 VI 1536) PW, t. I, 556-561.
<4> I. Loyola, Do siostry Teresy Rejadell (Wenecja, 11 IX 1536) PW, t. I, 563.
<5> I. Loyola, Do Franciszka Borgiasza, Księcia Gandii (Rzym, 20 IX 1548) PW, t. I, 566-668.
<6> I. Loyola, Do Emanuela Sanches, biskupa Targi (Rzym, 18 V 1547) PW, t. I, 581-682.
<7> I. Loyola, List o doskonałości i gorliwości apostolskiej (Rzym, 7 V 1547) PW, t. I, 497-498.
<8> Zob. S. Decloux, Letters..., dz. cyt., 9-13.