• Zarejestruj się
  • ‎Co to jest Shvoong?‎
  • Zaloguj się
    Zaloguj się
    Zapamiętaj moją nazwę użytkownika Nie pamiętasz hasła?

Streszczenia i krótkie recenzje

.

.

Droga życia duchowego św. Ignacego Loyoli cz.1

autor : verentius     

Autor : Grzegorz Szandała
Powered by Profi-Lingua
Święty Ignacy, jego życie i duchowość, jest tematem bardzo wielu opracowań
i biografii.  Rozważania nad istotą życia
świętego oprę na konstrukcji T. Kotlewskiego, czyli modelu, który pozwolę sobie określić jako narastający: pielgrzym – apostoł – mistyk<1>, uznając go za najbardziej adekwatny w rozpatrywaniu rozwoju życia duchowego Ignacego.
        Ludzie wiary często określają swoje życie jako pielgrzymkę, której celem jest życie wieczne z Bogiem. Sam Ignacy w ten sposób postrzega swoje życie, stąd też jego biografia spisana przez współbrata S. Gonsalvesa,  nosi tytuł Opowieść pielgrzyma. Ona właśnie jest najbogatszym źródłem wiedzy o życiu świętego, aczkolwiek nie należy jej odczytywać w aspekcie historycznym, lecz duchowym, ponieważ nie ujmuje faktów z kronikarską precyzją, natomiast przedstawia je w formie wyznania o duchowej drodze autora<1>. 
        Świadomość siebie, jako pielgrzyma ku Bogu potwierdza także fakt, że w swoich licznych listach Ignacy podpisywał się właśnie tym mianem. Świadczy to o głębokiej refleksji nad własnym życiem i jego relacją do Stwórcy<2>.
        Pan powołał do życia przyszłego założyciela Towarzystwa Jezusowego w roku 1491. Dokładnej daty ciężko się doszukać, gdyż nie zachowały się żadne zawierające ją bezpośrednio dokumenty. T. Kotlewski np. datuje narodziny Ignacego na 1 czerwca<3>, zaś T. Żychniewicz mówi ogólnie o październiku<4>. Doszukiwanie się prawidłowej daty nie wchodzi jednakże w zakres tej pracy i pozostawiam tą sprawę historykom i biografom. Nas bardziej interesuje kontekst narodzin Ignacego. Czas ten w historii Kościoła naznaczony jest walką z kulturą i religią Islamu. Niecałe czterdzieści lat wstecz padł Konstantynopol, zagarnięty przez sułtana Mahmuda II, na ziemi hiszpańskiej zaś wciąż w posiadaniu Maurów znajdowała się Grenada. Z drugiej strony rozpoczęła się era wielkich odkryć geograficznych, poszukiwania i zdobywania nowych ziem, bogactw. Świat nagle zaczął jawić się jako w pełni osiągalny i rozpoczął się proces, który kilka wieków później określi się słowem globalizacja. Pojawiły się nowe możliwości i nowe wyzwania, zaś Kościół potrzebował nowego spojrzenia, nowego świętego<5>.
        Pierwszym imieniem Ignacego, otrzymanym podczas chrztu świętego było Iňigo (Iňigo Lopez de Loyola). Związane ono było ze świętym opatem klasztoru benedyktynów w Oňa, zmarłym w 1068 roku. Imię Ignacy przyjmie Iňigo dopiero kilkadziesiąt lat póżniej, po nawróceniu, obierając sobie za patrona świętego biskupa i męczennika antiocheńskiego (†110). T. Bolewski wskazuje na łacińską etymologię tego imienia, związaną z ogniem. „Święty jak ogień” a zatem święty mocą Ducha Świętego. Nowy ogień dla świata<6>.
        Ignacy rozpoczął życie w zamku Loyolów, mieszczącym się koło Azpeitti, (kraj Basków). W kulturze majoratu, jako najmłodsze dziecko nie miał szans na dziedziczenie majątku. Z powodu niskiego wzrostu, ojciec nie widział w nim kandydata do stanu rycerskiego (prawdopodobnie mniej niż 160 cm). Po śmierci ojca, Beltrána Ibañeza de Loyola, (matka nazywała się María Sánchez de Licona) głową rodu został najstarszy syn – Marcin Garcia. Tenże przeznaczył małego Iňigo do stanu duchownego, chcąc mu w ten sposób zabezpieczyć przyszłość. Było to jednak zupełnie sprzeczne z ówczesnymi pragnieniami Ignacego. Pierwszym powołaniem jakie rozeznał młodziutki Iňigo był stan rycerski, i dążył on do jego wypełnienia z taką siłą charakteru, że rodzina uległa tym pragnieniom. Około roku 1506 oddano go pod opiekę krewnego, don Juana Velázqueza de Cuéllar, majordoma królów katolickich w Arevalo. Na dworze Ignacy pełnił rolę pazia. Odebrał tam twardą szkołę życia, sam niezwykle czuły na punkcie godności osobistej, wciąż wystawiony na kpiny i docinki związane z brakiem dworskiej ogłady i niewielkim wzrostem. Szybko nauczył się, że najłatwiej szacunek zdobyć odwagą i szybką szpadą. Całą energię włożył w opanowanie sztuki fechtunku i nabył w tym taką biegłość, iż zaczęto odczuwać przed nim respekt. Wkrótce też doświadczył pierwszego młodzieńczego zauroczenia. Wybranką  jego serca została nie byle jaka osobistość, bo infantka Hiszpanii, córka Filipa Pięknego i Joanny Szalonej, donna Catalina. Iňigo widywał ją czasem towarzysząc swemu panu w wizytach towarzyskich. O tym, że jego osoba nie pozostała Catalinie obojetną może zaświadczyć fakt, iż wiele lat później, już jako królowa Portugalii, z radością przyjęła współbraci Ignacego i stała się mecenaską zakonu<7>.
<1> Tamże, 19-21.
<2> Por. W. Lambert, Słownik..., dz. cyt., 13.
<3> SH, 21.
<4> T. Żychniewicz, Ignacy Loyola, WAM, Kraków 2002, 10.
<5> Tamże, 9-11.
<6> J. Bolewski, Zająć się ogniem. Odkrywanie duchowości ignacjańskiej., WAM, Kraków 2001, 13-15.
<7> Zob. T. Żychniewicz, Ignacy..., dz. cyt., 19-23.
<1> SH, 17.
Opublikowano dnia: października 21, 2009
Oceń to streszczenie : 1 2 3 4 5

Komentarze i recenzje dotyczące streszczenia Droga życia duchowego św. Ignacego Loyoli cz.1

Showing 2 out of 2   Dodaj komentarz
  1. 1 Zagłosuj 23 października 2009
    1

    Hanna_M

    Św. Ignacy Loyola

    to wspaniała postać, a opracowanie czyta się z dużym zainteresowaniem.

  2. 0 Zagłosuj 23 października 2009
    2

    verentius

    Dziękuję,

    św. Ignacy to mój tzw. "konik".

Bookmark & share this post

Osoby, które przeczytały to streszczenie, przeczytały także:

.