Stanisław Przybyszewski został redaktorem „Życia”. W pierwszym numerze pisma z roku 1899 opublikował artykuł programowy pt. „Confiteor” (łac. wyznaję, spowiadam się), w którym określił formułę „Życia” oraz wyraził swój pogląd na sztukę. Wyrażając własną koncepcję sztuki, zdecydowanie odciął się od tradycyjnych poglądów estetyków, które uznał za anachroniczne. W ujęciu Przybyszewskiego
sztuka to „odtworzenie życia duszy we wszystkich
jej przejawach, niezależnie od tego, czy są dobre lub złe, brzydkie lub piękne”. Uznał, że sztuka jest Absolutem, a zatem nic nie mogło ją krępować. Nie można nakładać na nią zadań, zwłaszcza zaś moralnych, dydaktycznych, patriotycznych. Nie może służyć żadnym ideom. Będąc objawieniem duszy, sztuka
stoi ponad życiem i „wnika w istotę wszechrzeczy”, odsłania zwykłym ludziom „ukryte runy” i „kojarzy duszę człowieka z duszą wszechnatury, a duszę jednostki uważa za przejaw tamtej”. Sztuka służąca celom społecznym, etycznym czy rozrywkowym to nie sztuka, lecz „biblia paupeium
dla ludzi, którzy nie umieją myśleć lub są zbyt mało wykształceni”. Sztuka jest absolutem, bo odbija absolut, jakim jest dusza. Tak pojęta sztuka to najwyższa religia. Jej zaś jedynym celem jest ona sama.
Artysta nie jest zwykłym człowiekiem, ale kapłanem
sztuki i dlatego „nic go nie obchodzą ani prawa społeczne, ani etyczne, nie zna przypadkowych odgraniczeń nazw i formułek”. Artysta nie jest „sługą ani kierownikiem, nie należy ani do narodu, ani do świata, nie służy żadnej idei ani żadnemu społeczeństwu. Artysta stoi ponad życiem, ponad światem, jest Panem Panów, nie kiełznany żadnym prawem, nie ograniczany żadną siłą ludzką”. Artysta to mag, mędrzec, prorok. Nie powinien nikogo pouczać. Nikomu przewodzić. Nie liczy na poklask. Stoi ponad tłumem i jest „mistycznym Królem-Duchem”. Artysta jest narodowy, gdyż stanowi część tego, co w narodzie niezmienne, odrębne w stosunku do innych narodów. Artysta nie zajmuje się jednak polityką ani zewnętrznymi przemianami. Pragnieniem Przybyszewskiego oraz redakcji „Życia” było, aby pismo miało charakter wyłącznie artystyczny i aby stało się trybuną nowego pokolenia twórców. Kończąc swoje wyznanie wiary, Przybyszewski określił adresata „Życia”. Pismo było kierowane do artystów i do ludzi, dla których „sztuka sama w sobie jest celem”. Miało pielęgnować „święty Znicz Sztuki dla Sztuki”. „Confiteor” Stanisława Przybyszewskiego to manifest artystyczny, głoszący autonomię sztuki oraz indywidualizm artysty. Zarówno sztuka, jak i artysta mieli prawo do pełnej swobody. Sztukę autor stawiał najwyżej w hierarchii wartości, przyznawał jej bowiem rangę absolutu i najwyższej religii. Sztuka miała służyć samej sobie. Autor więc był zwolennikiem sztuki dla sztuki.
Więcej streszczeń na temat Confiteor