Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Szał uniesień

artykułu Recenzja   według:Aave3     Autor : Władysław Podkowiński
ª
 

Szał uniesień, 1893-1898 (szkic)
autor: Władysław Podkowiński;
olej, płótno, 310 x 275 cm;
sygnowany: Podkowiński 1894;
Muzeum Narodowe w Krakowie;

Obraz Szał uniesień jak i towarzysząca mu legenda, należą do najgłośniejszych i najbardziej intrygujących historii w dziejach sztuki polskiej. Ostateczną, dużą wersję obrazu malował Podkowiński dosyć długo, od jesieni 1893 do wiosny 1894 w swej warszawskiej pracowni przy ulicy Nowy Świat 19.

Stanowił największą atrakcję wystawy obrazów Władysława Podkowińskiego, która miała miejsce w 1894 roku. Wystawa urządzona w Towarzystwie Sztuk Pięknych w Warszawie, trwała 36 dni i zwiedziło ją ponad 12 tysięcy widzów. "Szał" wyzwolił wtedy wielkie emocje, ukazały się liczne artykuły polemiczne w prasie, żywe reakcje innych artystów i atmosferę skandalu wśród publiczności. Zadecydował o tym bulwersujący, przesycony ostrym erotyzmem temat obrazu. Kazimierz Przerwa-Tetmajer w imieniu młodego pokolenia uznał ten obraz za manifest młodej, symbolicznej sztuki.

Cóż przedstawia ten skandalizujący obraz ? Chorobliwa jakaś fantazja kierowała ręką artysty, gdy go malował. I koń, i kobieta zlewająca się z nim w jedną całość, były to nie żywe istoty, lecz symboliczne jakieś bestie, które za chwilę ziemia miała pochłonąć. Rozjuszone zwierzę, silne i potężnie zbudowane, z gęstą, rozczochraną grzywą i szeroko rozwartymi chrapami i wybałuszonymi przekrwionymi oczami, ziejąc pianą i żarem namiętności, unosi gdzieś, w nieskończoność nagą kobietę z burzą rudych włosów. Ona, dosiadając go, obejmuje z lekka konia za szyję i przylega całym ciałem do zwierzęcia. Upojona zmysłowością, jest mu całkiem oddana. Zamknięte oczy, ekstaza na twarzy, świat gdzieś odpłynął, czar zmysłowego upojenia odbija się na obliczu. Rozszalałe żądze potężnego rumaka i ufne oddanie uległej kobiety, znakomicie uplastyczniają kontrast pomiędzy siłą a słabością, pomiędzy czynną a bierną rolą uczucia, między zdobywcą a zdobyczą. On - czarny, potężny, spocony, ona– alabastrowa, delikatna, kobieca.

Ten koncert namiętności rozgrywa się na tle światłocieni, żaru ognia, jego poświaty i czarnej czeluści, otchłani bez dna. Cóż właściwie widzieliśmy w obrazie Podkowińskiego? Burzę namiętności, esencję erotyzmu. Obraz miał symbolizować niszczycielską siłę Erosa, a wybuchami dzikiej nieokiełzanej namiętności - szokować filistrów.

Czy aby na pewno? Historii obrazu dopełnił sam jego twórca, który pewnego jasnego dnia wkroczył na własną wystawę, przystawił ze spokojem schodki do "Szału", wyjął nóż i pociął swoje dzieło na cztery części - co oczywiście stało się powodem rozlicznych domysłów. Najwięcej ucierpiała twarz kobiety. Zaważył na tym swoistym dzieciobójstwie artystyczny dramat nie spełnionej miłości. Sam Podkowiński nigdy nie wyjawił przyczyn swego desperackiego czynu, co stało się częścią składową legendy.

Otóż Podkowiński utrzymał bliskie kontakty z Julianem Maszyńskim i Miłoszem Kotarbińskim, wyjeżdżając do ich posiadłości w Mokrej Wsi i Chrzesnem i w tym okresie zaczął tworzyć kompozycje symboliczne. Zanim jednak stworzył „Szał uniesień", obraz formatu 3 × 2,80 m, o którym od chwili wystawienia tak dużo się mówiło, Podkowiński namalował mniejsze płótno pod sugestywnym tytułem „Oddaj mi serce". I jeden obraz, i drugi – to dzieła osobiste. Ktoż zabrał mu serce? Ewa. Ewa Koskowska Kotarbińska, żona malarza Miłosza Kotarbińskiego. Podobno „Szał" miał być i dla malarza, i dla tej szalonej miłości, krzykiem, ostatnim wołaniem o pomoc – do jedynej kobiety, którą w życiu pokochał. Prawdopodobnie więc miłość malarza do Ewy Kotarbińskiej była inspiracją do namalowania obrazu "Szał uniesień", przedstawiającego nagą kobietę na rozszalałym rumaku (z twarzą Ewy Kotarbińskiej). Trudno to jednoznacznie stwierdzić, gdyż obraz przedstawiający Ewę zatytułowany „Portret damy" zaginął.

Ostatecznie jednak ważne, że obraz „Szał uniesień" został po zniszczeniach odrestaurowany przez Witolda Urbańskiego - i obecnie znajduje się w Muzeum Narodowym w Krakowie.
Opublikowano dnia: 04 kwietnia, 2006   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
  1. Odpowiedz   Pytanie  :    dlaczego jest to obraz symbolizmu ??? Zobacz wszystkie
Komentarz Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.