Żyjemy w świecie, w którym wszystko jest płynne i umowne, ale także przypadkowe. Mamy świadomość tego, że ograniczają nas przygodne uwarunkowania kulturowe i nie istnieje żadne transcendentne, boskie, uniwersalne czy jakiekolwiek inne wyjaśnienie tej sytuacji. Mimo posiadania powyższej wiedzy musimy postępować według jakichś zasad (dlaczego akurat tych, a nie innych?) i mieć pewne przekonania (dlaczego te właśnie?), co rodzi postawę ironiczną. Człowiek zdaje sobie bowiem sprawę, że wszystko, co go dotyczy, to, kim jest, jak wygląda jego życie i świat, wszystko to mogłoby
być zupełnie inne. To, w co wierzy, co kocha i czego chce bronić, mogłoby go w ogóle nie obchodzić bądź wzbudzać jego wstręt, nienawiść czy śmiech. Trudno w takiej sytuacji o pełne zaangażowanie, prostą i logiczną postawą jest nihilizm.
Richard Rorty (czołowy przedstawiciel pragmatyzmu) proponuje inne wyjście: uważa, że niezbędna jest w tym momencie refleksja nad tym, kim chce
się być i w jaki sposób najlepiej kształtować relacje z ludźmi. Nie posiadając odgórnie ustalonego drogowskazu, musimy odpowiedzieć na te pragmatyczne pytania, definiując wartości o charakterze politycznym (a nie metafizycznym czy epistemologicznym). Pomimo tego, że jesteśmy ograniczeni przez konkretną, przypadkowo „naszą” kulturę, żyjąc w społeczeństwie wielokulturowym i otwierając się na jego kulturowe bogactwo, mamy wyjątkową szansę na większy udział w tworzeniu własnej tożsamości. Rortyuważa, że to właśnie wychowanie w kulturze cechującej współczesne społeczeństwo-kulturze złożonej z różnych subkultur, a przy tym otwartej na kulturę Innego-daję nam wyjątkową możliwość wyzbycia się uprzedzeń i konstruktywnego podejścia do odmienności drugiego człowieka.
Inna sprawa, że współczesne zróżnicowanie świata i wszechodczuwalna przygodność stwarzają atmosferę ciągłego zagrożenia. Ale i ten problem może być rozwiązany dzięki akceptacji różnic, jakie występują między ludźmi. Zygmunt Bauman stwierdza, że będziemy się czuć bezpieczni tylko wtedy, gdy zaakceptujemy prawo każdego człowieka do odmienności, ponieważ jest ono warunkiem tegoż prawa stosującego się do nas samych. Sfera publiczna, w której na równych zasadach przemawiają różne głosy oraz tożsamość obywatelska to pomysły, które z jednej strony odpowiadają na problemy skali państwowej, są próbą odzyskania idei demokracji. Z drugiej natomiast spieszą z pomocą zagubionemu człowiekowi ponowoczesnemu, chcąc stworzyć mu takie warunki, w których będzie mógł zrealizować projekt swej tożsamości. Podkreślają przy tym, że to kultura heterogeniczna jest najlepszym miejscem dla osiągnięcia tego celu.
Więcej streszczeń na temat Chaos współczesności-alternatywa