Znajdź
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Załóż konto na Schvoong wpisując dane

Jesteś zarejestrowany? Zaloguj się!
×

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

albo

Nie jesteś zarejestrowany? Zarejestruj się!
×

Zarejestruj się

Użyj swojego profilu na Facebook, żeby szybciej się zarejestrować

albo

Zaloguj się

Zaloguj się używając konta na Facebook

Strona główna Shvoong>Sztuka I Nauki Humanistyczne>Zmierzch Zachodu. Zarys morfologii historii uniwersalnej

Zmierzch Zachodu. Zarys morfologii historii uniwersalnej

książki Recenzja   według:Joanelle     Autor : O. Spengler
ª
 
W roku 1917 Oswald Spengler ukończył pracę nad dziełem swego życia, zatytułowanym „Zmierzch Zachodu. Zarys morfologii historii uniwersalnej”. Tytuł ten sugeruje naturę zadania, a właściwie dwóch zadań, jakie postawił przed sobą autor. Pierwszym z nich (zawartym jednak dopiero w podtytule) był opis praw rządzących historią, którym podlega nieuchronnie każda kultura; drugim zaś postawienie diagnozy, na jakim etapie znajduje się obecnie kultura Zachodu, i przewidzenie na tej podstawie jej dalszych losów.
Oczywiście, każda kultura posiada swoją specyfikę. Naszą Spengler określa jako kulturę Zachodu, kulturę europejsko-amerykańską. Spengler pisze też, że każda kultura przeżywa swoje narodziny, młodość, dojrzałość, starość, a wreszcie nieuniknioną śmierć. Stawia znak równości pomiędzy śmiercią kultury a przekształceniem jej w cywilizację. Owa „śmierć” w przypadku kultury zachodnioeuropejskiej jego zdaniem już nastąpiła, a stało się to w XIX wieku. Spengler stawia również pewne konkretne tezy, dotyczące kulturowej, a właściwie cywilizacyjnej rzeczywistości wieku XX i następnych. Stwierdzenie, iż jest to już cywilizacja, wiąże się na przykład z wydaniem opinii o końcu sztuki: Spengler pisze, że to, co dzisiaj uprawia się jako sztukę, to impotencja i oszustwo. Ostatnim kompozytorem jest dla niego Wagner, malarzami – Manet i Cezanne.
Niektóre z tez Spenglera dotyczących nauki okazały się zupełnie chybione, na przykład popularna skądinąd w jego czasach opinia o rychłym końcu fizyki. Trafnie przewidział Spengler natomiast spadek płodności, a raczej dzietności, przedstawicieli cywilizacji Zachodu Co do przewidywań w kwestii moralności i religii, są one dość mętne, można jednak wyłowić kilka tez, które wydają się potwierdzać – człowiek Zachodu z jednostki posiadającej moralność i religię staje się kimś, kto tych rzeczy poszukuje. Spengler zwraca uwagę na popularność w późnym antyku rozmaitych „importowanych” kultów; przypuszczać można, iż porównywalnym zjawiskiem są współczesne nurty New Age.
Dzieło Spenglera jest wyjątkowo rozbudowane i z pewnością robi wrażenie (choćby swoim rozmachem). Jest to książka napisana w sposób niewątpliwie sugestywny. Jednakże oceniając ją należy pamiętać, iż nie było jeszcze takiej epoki, której ktoś by nie uznał za ostatnią, schyłkową, wieńczącą dzieje. Czytając „Zmierzch Zachodu” należy raz po raz zadawać sobie pytanie, czy nie padamy ofiarą manipulacji ze strony autora (manipulacji z pewnością niezamierzonej, gdyż z porównywalną sensownością można by nazwać kłamstwem czyjeś wyznanie wiary), polegającej na kierowaniu naszej uwagi wyłącznie na zjawiska potwierdzające słuszność założonej tezy.
Opublikowano dnia: 29 listopada, 2006   
Proszę oceń : 1 2 3 4 5
Tłumacz Wyślij Odnośnik Drukuj
X

.